Powody naszych protestów...

Tutaj zamieszczamy informacje o proteście i jego powodach. DZIAŁ PRZEKAZU....

Postprzez Dreed » poniedziałek, 8 lutego 2010, 15:01

[center]Uchwała Nr 6 XV Wyborczego Zebrania Delegatów Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia" w sprawie listu otwartego.
[/center]
XV Wyborcze Zebranie Delegatów Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia" wyraża poparcie dla inicjatywy listu otwartego, skierowanego do osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie publikowane na forum dyskusyjnym sędziów RP http://www.sedziowie.net/ dotyczącego wstrzymania prac nad nowelizacją ustawy - Prawo o usp stanowiącego załącznik do uchwały.

Zebranie zwraca się do wszystkich członków Stowarzyszenia z apelem o złożenie podpisów pod listem otwartym, a także czynne włączenie się do akcji zbierania podpisów, tak, aby z listem dotrzeć do każdego sędziego.



LIST OTWARTY
SĘDZIÓW RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ



Pan Lech Kaczyński - Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Bronisław Komorowski - Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Bogdan Borusewicz - Marszałek Senatu Rzeczypospolitej Polskiej
Pan Donald Tusk - Prezes Rady Ministrów Rzeczypospolitej Polskiej


My, niżej podpisani Sędziowie Rzeczypospolitej Polskiej, apelujemy o wstrzymanie procesu legislacyjnego związanego z projektem nowelizacji ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, przygotowanym przez Ministerstwo Sprawiedliwości.
Przestrzegamy, że niektóre z proponowanych rozwiązań godzą w konstytucyjne zasady niezawisłości sędziowskiej oraz trójpodziału władz.
Począwszy do 1989 r. sędziowie funkcjonują w nowych warunkach ustrojowych. Obowiązujące w tym okresie akty prawne dotyczące sądownictwa powszechnego nie były doskonałe. Stanu tego nie zmieniło ponad czterdzieści nowelizacji ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych. Sądownictwo powszechne wymaga reform, nie aprobujemy jednak rozwiązań niosących ryzyko doprowadzenia sędziów do roli urzędników podlegającymi władzy wykonawczej. Takie zaś rozwiązania przewiduje najnowszy projekt.
Paradoksalnie, ostatnie zmiany w zakresie ustroju prokuratury, wzmacniające jej niezależność od władzy wykonawczej, stawiają ten organ w pozycji korzystniejszej w stosunku do sądownictwa powszechnego.
Sprzeciwiamy się planom wprowadzenia powszechnych ocen okresowych sędziów, mających być kolejnym narzędziem nadzoru administracyjnego nad sądownictwem powszechnym, pełnionego przez Ministra Sprawiedliwości, który zgodnie z projektowanymi przepisami miałby mieć wpływ zarówno na sposób dokonywania tych ocen, jak i na powoływanie sędziów wizytatorów. Niedopuszczalnym jest, aby władza wykonawcza wpływała na władzę sądowniczą poprzez określanie standardów oceniania sędziów i sprawowanie nad tym procesem nadzoru.
W orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego zwrócono uwagę na konieczność zapewnienia sędziom określonych standardów niezawisłości, która obejmuje szereg elementów:

1) bezstronność w stosunku do uczestników postępowania,

2) niezależność wobec organów (instytucji) pozasądowych,

3) samodzielność sędziego wobec władz i innych organów sądowych,

4) niezależność od wpływu czynników politycznych, zwłaszcza partii politycznych,

5) wewnętrzna niezależność sędziego.
Już w doktrynie ustrojowej II Rzeczypospolitej wskazano, że niezawisły sąd tworzą osoby, którym prawo nadaje cechę niezawisłości, i to nie tylko werbalnie deklarując istnienie tej cechy, lecz kształtując taki system uwarunkowań działania sędziów, aby tę niezawisłość realnie, efektywnie zagwarantować. Podkreślano, że niezawisłości orzekania przy osobistej zawisłości orzekającego nie da się, praktycznie rzecz biorąc, pomyśleć (S. Wróblewski, Sądownictwo, [w:] Nasza Konstytucja, Kraków 1924, s. 84).
Podkreślamy, iż projekt zawiera sprzeczność proponowanych ocen okresowych sędziów z zaleceniem nr R(94)12 Komitetu Ministrów dla Państw Członkowskich Rady Europy dotyczącym niezawisłości, sprawności i roli sędziów, zgodnie z którym sędziowie powinni zachowywać pełną niezawisłość w podejmowaniu decyzji i działać bez żadnych ograniczeń, niewłaściwych wpływów, zachęt, nacisków, gróźb lub ingerencji, bezpośrednich lub pośrednich, z czyjejkolwiek strony i z jakiegokolwiek powodu.
Sędziowie powinni mieć nieskrępowaną swobodę orzekania w sprawach zgodnie ze swym sumieniem i rozumieniem faktów, kierując się obowiązującymi zasadami prawa. Organy władzy wykonawczej i ustawodawczej muszą powstrzymywać się od jakichkolwiek kroków mogących podważyć niezawisłość sędziów.
Celem tej rekomendacji jest zapewnienie, że na sędziego nie będzie wywierana żadnego rodzaju i skądkolwiek pochodząca presja, aby wydał orzeczenie zgodne z życzeniami jednej ze stron, administracji, rządu lub kogokolwiek innego.
Pomni doświadczeń z nieodległej przeszłości, wyrażamy obawę o wykorzystywanie ocen okresowych do wywierania na sędziów nacisku w zakresie treści orzeczeń oraz w celu wyłącznie ilościowo rozumianej wydajności pracy. Naszym obowiązkiem jest kompetentne, rzetelne i efektywne rozpoznawanie spraw, a zwłaszcza o wydawanie przemyślanych i trafnych orzeczeń.
Nie sprzyja temu działanie pod presją wszechwładnej statystyki. Tymczasem projektowane rozwiązania mają m.in. obejmować analizę sprawności i efektywności w podejmowaniu czynności i kierowaniu postępowaniem. Na podstawie własnych doświadczeń dostrzegamy niebezpieczeństwa związane z takimi kryteriami. Co do kultury urzędowania, to przejawy jej braku są już obecnie możliwe do eliminowania. Przestrzeganie praw stron i uczestników postępowania jest przedmiotem kontroli instancyjnej wszczynanej na skutek złożenia środków odwoławczych. Z kolei umiejętności w zakresie jasnego i kompletnego formułowania wypowiedzi nabywa się najpóźniej w czasie aplikacji sądowej. Także osoby, które doszły do urzędu sędziowskiego inną ścieżką, w zasadzie dają rękojmię bycia depozytariuszami tych umiejętności. Jeśli chodzi o doskonalenie metodyki pracy i podnoszenie kwalifikacji, co powinno mieć znaczenie przy awansie, to sędziowie, którzy chcą awansować, poddawani są ocenie.
W żadnym systemie ocen uzyskanie wyniku poniżej średniej nie może być argumentem przeciwko fundamentalnej zasadzie nieusuwalności sędziów, która - przy wszystkich jej ograniczeniach wiążących się z odpowiedzialnością dyscyplinarną - jest jedną z podstawowych gwarancji niezawisłości sędziego. Jednocześnie projektodawcy - przedstawiciele władzy wykonawczej - nie precyzują jednoznacznie celu poddania sędziów ocenom. Konieczności wprowadzenia ocen okresowych sędziów nie uzasadniają względy praktyczne ani bieżące doświadczenia.
Uznajemy za konieczne wypracowanie od podstaw trwałych rozwiązań zapewniających społeczeństwu polskiemu właściwe funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, o co apelowano już w uchwale II Kongresu Sędziów Polskich z dnia 23 października 2008r., przy rzeczywistym, podmiotowym udziale sędziów i konstytucjonalistów oraz przedstawicieli innych środowisk prawniczych, z uwzględnieniem konstytucyjnych gwarancji niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Projektowane zmiany w ustawie - Prawo ustroju sądów powszechnych, na czele z koncepcją wprowadzenia ocen okresowych, podążają w przeciwnym kierunku.
Avatar użytkownika
Dreed
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 7699
Obrazy: 7
Obrazy: 7
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: SSR Jarosław
Kim jestem ?: Zły admin

Postprzez Dreed » wtorek, 9 lutego 2010, 00:28

Drodzy użytkownicy forum dyskusyjnego dla Sędziów RP.
Z wielką przyjemnością informuję Was o najświeższych wydarzeniach. W dniach 6-7 lutego 2010 roku nieliczna część naszych kolegów i koleżanek, skupionych wokół naszego forum miała przyjemność wziąć udział w Walnym Zebraniu Wyborczym Delegatów Stowarzyszenia Sedziów Polskich Iustitia.
Pragnę gorąco podziękować organizatorom, a w szczególności oddziałowi wrocławskiemu, za zapewnienie idealnej wprost atmosfery.
Dziękuję kolegom i koleżankom, wybranym w skład prezydium, którzy na czele z przewodniczącym, swoim niewymiernym wysiłkiem doprowadzili do tego, że było to najsprawniej prowadzone zebranie w jakim miałem zaszczyt uczestniczyć.
Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom, za możliwość przekonywania siebie nawzajem, w duchu porozumienia i szacunku dla swoich wizji dalszego funkcjonowania IS. Dziękuję również Pani Sędzi Marii Teresie Romer za jej wystąpienie i jednoznaczne wskazanie, że chociaż ona miała inną wizję Stowarzyszenia, to rozumie zmiany pokoleniowe i jest przeciwnikiem tworzenia nowej organizacji, bo siłą Sędziów jest ich monolit. Z ciekawostek, chciałbym Was poinformować, że Pani Sędzia miała dotąd przekazywane tylko wybiórcze informcje o kształcie i zawartości naszego forum, co moim skromnym zdaniem przekładało się na jej opinię.
Rezultatem wspaniałej atmosfery, w duchu współpracy jest wybranie nowego zarządu i komisji rewizyjnej Stowarzyszenia IS.
Skład poznamy tutaj: http://www.iustitia.pl/content/view/49/57/
oraz tutaj: http://www.iustitia.pl/content/view/299/186/

Jednym z najważniejszych zrealizowanych punktów zjazdu było przyjęcie uchwał.
Szczegóły na naszym forum: http://sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewforum.php?f=37 oraz bezpośrednio na stronie IS: http://www.iustitia.pl/content/blogcategory/23/74/
Z wielką przyjemnością mam zaszczyt zauważyć, że Najwyższa Władza Stowarzyszenia, niemalże jednogłośnie przyjęła uchwałę, w której zwraca się z apelem do wszystkich członków IS o składanie podpisów pod naszym listem otwartym oraz prosi ich o pomoc w masowym rozpropagowaniu tej inicjatywy, w sposób umożliwiający dotarcie z nim do każdego Sędziego Rzeczypospolitej Polskiej.
http://sedziowie.kei.pl/phpBB2/viewtopic.php?t=3115

Zachecam Was do zbierania podpisów w swoich sądach. Niedługo postaramy się na zorganizowanie skutecznej formy jednoczesnego przesłania Waszych listów do adresatów. Szczegóły będą na forum.
Pamiętajcie, że skuteczność jest mierzona w pewnych kręgach masowością działania. Nie narażajmy się na zarzut niskiej frekwencji, gdyż znając naszych polityków odpowiedź będzie znana, w końcu dla nich statystyka jest miernikiem prac nad dobrem dla wymiaru sprawiedliwości i dla obywatela.
Kończąc pragnę złożyć serdeczne gratulacje nowemu Prezesowi IS oraz członkom nowego zarządu i komisji rewizyjnej. Jestem przekonany, że zarząd ten będzie jawił się jako najbardziej konsekwentny w historii Stowarzyszenia i, że nigdy nie stracimy z pola widzenia naszego głównego celu, jakim jest reprezentacja środowiska sędziowskiego oraz wyrażanie jego opinii w każdy dostępny sędziom sposób.
Podczas najbliższego 1-go zebrania zarządu zostanie dokonany podział czynności pomiędzy członków oraz zajmiemy się niewątpliwie podjęciem bardzo pilnych kroków w sprawach podniesionych na zjeździe, jak udział Stowarzyszenia w postępowaniu przed TK, w którym zawisła sprawa dotycząca zbadania zgodności z Konstytucją unormowań czasu pracy sędziów i braku wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych oraz sprawy zmian w ustawodawstwie odnośnie protokołów elektronicznych, pracowników sądowych.
Dziękujemy Wam za zaufanie i gorąco Wasz proszę o wzmożony wysiłek w zbieraniu podpisów pod naszą akcją „listu otwartego”. Wierzę w Was, tak samo, jak Wy wierzyliście w nasz sukces.
Pozdrawiam
Dreed – administrator forum dla Sędziów RP
Rafał Puchalski SSR w Jarosławiu
Avatar użytkownika
Dreed
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 7699
Obrazy: 7
Obrazy: 7
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: SSR Jarosław
Kim jestem ?: Zły admin

Postprzez Dreed » środa, 10 lutego 2010, 19:31

Moi drodzy

Niezmiernie cieszę się, że niezależnie od pewnych wątpliwości w zakresie ilości adresatów, stylistyki i gramatyki listu wspieracie naszą inicjatywę.

Każdy list otwarty jest zjawiskiem medialnym i jako taki zakłada udział jak największej rzeszy osób podpisujących się pod celem i założeniem tej formy wyrażenia sprzeciwu.

Przypominam, że intencją tego listu jest sprzeciw wobec zmian proponowanych przez MS które mogą zostać wykorzystane jako forma nacisku na sędziego, a w żaden sposób nie przyczynią się do wyeliminowania z naszego grona osób, które nie powinny piastować stanowiska sędziego!

W trakcie zjazdu IS, w pierwszej chwili padły głosy dotyczące merytorycznej zawartości listu, jednakże i co warto zaznaczyć, bardzo szybko delegaci (i to konkretnie ci, którzy niekoniecznie zgadzają się z moimi metodami) zauważyli, że nie oceniamy samego listu, a celowość tej formy. Za to pragnę im szczególnie podziękować.

Wiem, że wiele osób ma wątpliwości odnośnie ilości zbieranych egzemplarzy listów, formy wysyłki itd.

Tym samym pragnę poinformować wszystkich, że po długim zastanowieniu i rozważeniu różnych stanowisk, forma dostarczenia listu otwartego jest następująca:

Sądy w których zakończono zbiórkę podpisów w wersji 4 egzemplarzy gorąco proszę o przesłanie listów do adresatów oraz kserokopii na adres Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, ul. Płocka 5a 01-231 Warszawa, gdzie zatrudnione osoby będą dokonywały zbiorczego opracowania listy osób.
List otwarty w wersji pojedynczej również proszę wysyłać na adres IS.

List można również przesłać na adres mojego Sądu, tj. SSR Rafał Puchalski Sąd Rejonowy w Jarosławiu, ul. Jana Pawła II 11, 37-500 Jarosław lub bezpośrednio na mój adres domowy (info na PW)

Wszystkie zebrane podpisy na liście, zarówno w wersji pojedynczej, jak i w oparciu o Waszą kserokopię, zostaną przez nowo wybrany Zarząd IS, przy czynnym udziale pracownika, policzone, przeniesione na zbiorczą listę i w formie wydruku przekazane adresatom.


Jest to powszechny sposób na upublicznienie "listu otwartego" i nie jest bezwzględnie wymagane dostarczenie listu z oryginałami podpisów, co oczywiście nie stoi w sprzeczności z jego wysyłką.

Istotnym jest natomiast pełne skoordynowanie tej akcji i dlatego gorąco was proszę o dostarczenie kopii lub oryginału na podane adresy!

Za wikipedią: List otwarty - tekst interwencyjny napisany przez autora (lub sygnatariuszy) w formie bezpośredniej do szerokiego grona odbiorców, np. do mieszkańców, podany do publicznej wiadomości (np. poprzez publikację w prasie) w celu zwrócenia uwagi opinii publicznej na przedstawianą sprawę lub wymuszenie zajęcia w tej sprawie (określonego) stanowiska przez adresata listu.


P.S.
I na koniec - z radością informuję, że Wasz admin ma w swojej najbliższej okolicy już 2 (dwa) złote sądy! Wierzę głęboko, że dzięki wsparciu bardzo poważanego kolegi Sędziego, niedługo będę się zaliczał nawet do "złotych okręgów" :mrgreen:
Avatar użytkownika
Dreed
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 7699
Obrazy: 7
Obrazy: 7
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: SSR Jarosław
Kim jestem ?: Zły admin

Postprzez Dreed » wtorek, 23 lutego 2010, 22:12

Gorąco proszę koleżanki i kolegów, którzy mają jakikolwiek kontakt z jakimś sędzią z Austrii lub dostęp do ich mediów o informacje na PW w zakresie szczegółów ich DBW !!!!

Pilne!!!!
Avatar użytkownika
Dreed
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 7699
Obrazy: 7
Obrazy: 7
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: SSR Jarosław
Kim jestem ?: Zły admin

Postprzez Dreed » czwartek, 25 lutego 2010, 08:45

Do przemyśleń !!!!!!!!!!!!!!!

Zważywszy, iż temat nagrywania rozpraw staje się coraz bardziej gorący, czy wręcz palący, czuje się w obowiązku podzielenia z Wami swoimi refleksjami w tymże zakresie, może o tyle ciekawymi, iż nie z pozycji teoretyka a praktyka. (Post będzie dość długi, ale myślę, że warto przebrnąć przez niego by mieć wyobrażenie co może każdego z Was w przyszłości czekać.)

Praktyka, bo nagrywam już od 2003 roku, kiedy to weszła w życie zmiana art. 147§3 kpk, zezwalająca przy nagrywaniu na ograniczenie protokołu jedynie do najważniejszych stwierdzeń stron.

Zacząłem nagrywać, gdy po pierwszym terminie bardzo skomplikowanej sprawy gospodarczej, na którym słuchaliśmy między innymi świadka, specjalistę od smarów, otrzymałem półtorej stronicowy wniosek o sprostowanie protokołu. Z uwagi na specyfikę języka nie dającego się nijak na dłużej opanować świadka (jak zwalniał wypowiedź to tylko na chwilę), wniosek był nie do zweryfikowania.

Ale na początek trochę technikalii, bez znajomości których Kochani, niestety daleko z nagrywaniem na sali nie zajedziemy ...

Metodologię nagrywania w zakresie software’u (oprogramowania) wymyśliłem sam, w zakresie hardware’u (sprzęt) przyłączył się trochę informatyk sądowy. Prezes sypnął groszem, jak dobrze pamiętam ok. 1.500 złotych. I ruszyliśmy.

Nagrywam stereofonicznie z jakością prawie płyty kompaktowej.

Nie tak łatwo uzyskać taką jakość, a jakość nagrania to, jak za chwilę napiszę, rzecz nie do przecenienia !

Do przechwytywania dźwięku używam freeware’owego oprogramowania w postaci Audacity, a następnie dokonuję konwersji z jego specyficznego formatu z rozszerzeniem „– .au” do formatu „-.mp3”. Robię to za pomocą także freeware’owego kodera Lame.
Chodzi nie tylko o jak najlepszą jakość ale także o jak najmniejszą objętość plików oraz format, który będzie możliwy do odtworzenia na najprostszej nawet „mptrójce”, nie zaś jedynie na jakimś profesjonalnym, trudno dostępnym, a przez to zapewne drogim, sprzęcie, oprogramowaniu.

Żeby uzyskać taką jakość zastosowaliśmy 5 solidnych mikrofonów – 1 dla sądu, 1 dla prokuratora, 1 dla świadków oraz także po jednym dla oskarżonych i obrońców (ci muszą się nimi dzielić).
Niestety 5 mikrofonów nie podłączymy bezpośrednio do komputera, gdyż wymagałoby to zainstalowania specjalnej karty dźwiękowej – zważywszy na jej cenę możemy być pewni, że żaden minister nie zakupi ich dla każdego komputera w każdej sali w kraju :) .

Ponadto żeby nagranie było późnej w całości czytelne i użyteczne, musimy panować osobno nad każdym z sygnałów każdego mikrofonu. (Dlaczego ? O tym też za chwilę.)
W tym celu zastosowaliśmy mały mikserek, do którego podłączyliśmy owe mikrofony i z którego to dopiero zbiorczy i już odpowiednio obrobiony sygnał, podaliśmy na wejście liniowe („line in”) karty dźwiękowej komputera. Podłączenie do wejścia mikrofonowego to proszenie się o katastrofę.

Jeżeli mamy dobrze skonfigurowane ustawienia naszej karty dźwiękowej i Audacity, jesteśmy już nieco bliżej celu, bo włączamy mikrofonki (każdy ma swoje osobne zasilanie w postaci bateryjek AA, które szybko padną w najmniej oczekiwanym momencie jeżeli nie będziemy o nie dbać – czytaj: wyłączać jak nie są potrzebne ), włączamy mikser i można nagrywać.

Dlaczego nie używamy programu, który od razu zapisywałby w formacie mp3?
Ano dlatego, iż programy nagrywające w mp3 robią to od razu do jednego pliku, zaś Audacity nagrywa w osobnych pliczkach, fragmenty po około 6 sekund.

Jaka to różnica?
Ano taka, że jak stanie się jakieś nieszczęście to utracisz co najwyżej 6 sekund a nie całe, może i nawet kilkugodzinne nagranie.
Ponadto, jak nauczyło mnie to moje już kilkuletnie doświadczenie, MUSZĘ mieć bieżącą kontrolę nad nagraniem, nie tylko w zakresie, czy nadal się nagrywa ale także JAK się nagrywa, a Audacity daje ku temu możliwość, zapewniając ciągłą graficzną prezentację i jednego i drugiego. Wygląda to mniej więcej tak:

http://audacity.sourcefor..._beginner4.html

Dlaczego ta prezentacja jest tak ważna ?
Ano nie tylko żebym wiedział, że natychmiast muszę przerwać rozprawę gdy z jakiegoś powodu sygnał przestał dochodzić do komputera, np. padło zasilanie w danym mikrofonie (brak jakiegokolwiek wykresu), czyli że nic się nie nagrywa, ale także żebym od razu interweniował gdy coś złego dzieje się z jakością sygnału. Tytułem przykładu, sytuacje z życia wzięte:
a) przychodzi osoba bardzo wysoka, z głową metr nad mikrofonem - amplituda sygnału (te niebieskie zygzaki) - niebezpiecznie siadła
b) masz świadka, starą Babunię, z głosem tak słabym, że żadne prośby nie pomogą by mówiła głośniej, „bo wszystko musi się odpowiednio nagrać” - sygnał znów zbyt lichutki
c) zaraz po tym przychodzi świadek z głosem jak dzwon - sygnał bez dwóch zdań przesterowany, czyli nagranie będzie w tym miejscu nie do odcyfrowania
d) nagle pojawia się tzw. „buczenie sieci” (dźwięk o częstotliwości 60 herców, który to generuje sieć energetyczna). Jak nie masz bezpośredniego odsłuchu (a kto miałby to robić ? ), to za nic się nie zorientujesz, że owo buczenie się pojawiło. Kląć będziesz dopiero wtedy gdy przepisujący doniesie Ci, że przez to diabelstwo nie jest w stanie w wielu miejscach zrozumieć wypowiadanych słów. Wykres na Audacity (oczywiście jak masz wprawę w jego odczytywaniu) zaraz Ci o tym powie.

Skąd nagle może pojawić się to buczenie?
Ano np. może paść filtr w listwie zasilającej, do której podłączony jest cały sprzęt. U mnie przynajmniej tak było.

Co robić gdy zdarzy się któraś z powyższych sytuacji?
Tu swój pozór pokazuje mikser, bo zanim sygnały z każdego mikrofonu zostaną zmiksowane i jako jeden zbiorczy pomkną do komputera, najpierw wchodzą do miksera osobno, każdy na swój kanał, gdzie mam możliwość wpływania na nie. I tak, w przypadku Babuni, sygnał na danym kanale wzmacniam (nie radzę wzmacniać całego sygnału wyjściowego, bo za chwilę – np. przy pytaniu prokuratora - okaże się, że nagranie będzie przesterowane !). W przypadku Głosu Dzwonu (a są takie !), wzmocnienie danego kanału trzeba po prostu w odpowiednim zakresie zmniejszyć.
W przypadku Dryblasa trzeba jedynie zmienić położenie mikrofonu (moje są na takich długich, giętkich nogach), wycelowując go w niego, zaś w przypadku „buczenia sieci” rozprawę przerwać i szukać jej przyczyny, gdyż nie zawsze będzie to padnięty filtr. Może to być też tylko częściowe rozpięcie się któregoś z kabli połączeniowych, o który ktoś niechcący zawadził nogą.
O ile buczenie zdarza się bardzo rzadko (jak wiesz co to jest i jak go unikać – jak nie wiesz, musisz je pokochać), o tyle nad poziomem i jakością sygnału = nagrania, musisz czuwać non stop.

W efekcie sędzia przeradza się jednocześnie w DJ’a (dla nie wtajemniczonych – di dżeja – gościa czuwającego nad sprzętem na dyskotekach). Dla pocieszenia, jak masz już w tym wprawę, wiesz jak to jest wszystko połączone, co się w poszczególnym miejscu dzieje, idzie wykrzesać z siebie jeszcze tyle dodatkowej podzielność uwagi, by i nad tym zapanować. Oczywistym jest, że nikt Cię z Twoich normalnych, sędziowskich obowiązków związanych z prowadzeniem rozprawy nie zwalnia...

Teoretycznie mógłby Cię zastąpić ktoś inny, ale kto?
Informatyk sądowy?
Nie da rady, bo trzeba by przypisać po jednym, na stałe, do każdej sali sądowej. Sal mamy kilka tysięcy, zatem sami policzcie ilu informatyków nam brak.
Mógłby to robić protokolant, ale mi nie udało się nigdy znaleźć tak odważnego by się tego podjął. Zresztą, prawdę mówiąc, sam też nie byłem nigdy na tyle odważny, by komukolwiek powierzyć to całe ustrojstwo – co mi pomogłoby jakieś tam „Przepraszam, ale nie zauważyłam...”, gdyby chociażby kilka godzin nagrania bezpowrotnie przepadło...

O ile można by protokolantów pewnie jakoś administracyjnie przymusić, by nauczyli się panowania nad odpowiednią jakością nagrania, o tyle w przypadku jakieś usterki będą bezużyteczni. Trzeba będzie gnać po informatyka. Gorzej gdy nie będzie mógł Ci pomóc bo akurat będzie walczył u koleżanki na sali obok, której „też coś nagle przestało działać”. A wierzcie mi, KAŻDY, czy to hardware (sprzęt), czy to software (oprogramowanie), prędzej czy później ale ZASZWANKUJE. Buntują się urządzenia i programy za wiele tysięcy złotych. A o bunt tym łatwiej czym mniej obsługujący wie jak to właściwie działa, co, jak i kiedy trzeba zrobić.

Dlaczego aż 5 mikrofonów?
Ano dlatego, że moim zdaniem, a z problematyką nagrywania mam do czynienia nie tylko w zakresie sali sądowej, nigdy pojedynczy mikrofon, niezależnie jak umieszczony, nie zapewni jakości jaką daje takich pięciu, jak moje, zuchów. Zawsze będą znaczące szumy w przypadku źródeł sygnału bardziej oddalonych, tendencje do przesterowania dla tych znajdujących się bliżej. O jakości CD zapomnij.

A dlaczego tak ważna jest ta cała jakość?
Ano dlatego, że takie nagranie będzie opracowywane, w taki czy inny sposób, przez wiele godzin (zmęczenie ciągle wytężonego słuchu!), przez wiele osób. Tu nie może być wątpliwości co dana osoba w danym momencie powiedziała. Pomimo jakości CD wątpliwości takie czasami się pojawiają, przy jakości byle jakiej, wątpliwości tych będzie o wiele, wiele więcej.

Jeżeli myślicie Kochani, że to już koniec problematyki (problemów :) ) związanych z technikaliami, to się mylicie, bo nie wolno wam zapomnieć o przerwach w nagraniach, by poszczególne pliki nie były zbyt wielkie, zaważywszy, że później trudniej się z nimi pracuje. Poza tym, gdy coś nawali na późniejszym etapie obróbki, to zawsze jest szansa, że część nagrań ocaleje – w przypadku nagrania na jednym pliku cała twoja praca, biedny sędzio, na nic...
Ja nagrywam w blokach mniej więcej godzinnych.

Po zakończeniu rozprawy trzeba już tylko pliki przekonwertować do mp3, odpowiednio je oznaczając, np. „Kowalski Jan, IIK 1/99, 31.12.09, godz.17.00-18.00”, przenieść na jakiś nośnik, np. płytę CD, czyli nagrać, i już można uszczęśliwiać protokolanta dając mu ją do przepisania, co jednak same w sobie też nie jest łatwą sprawą.

Jeżeli jakość nagrania jest słaba, czy wręcz nędzną, mamy duuży problem (Ciekawy jestem co będzie można w tym względzie wycisnąć ze sprzętu jakim zostaniemy obdarowani? Jeżeli będzie to jakaś masówka, którą sprytna firma wciśnie w najtańszej ofercie osobie odpowiedzialnej w MS za zakup, a która to osoba nie nagrała ani godziny rozprawy w „warunkach bojowych” sali rozpraw, będziemy mieli Meksyk...). Jeżeli nie mamy odpowiedniego oprogramowania do odtwarzania, jest jeszcze gorzej.
My używany tego, także darmowego programu:

http://www.nch.com.au/scribe/

który umożliwia odtwarzanie dźwięku, pracując w tle edytora tekstu, tj. Worda. Czyli, piszesz sobie w Wordzie, uruchamiając dźwięk, zatrzymując go, cofając, itd. odpowiednimi skrótami klawiaturowymi. Ciągłe przełączanie się między okienkami programów, operowanie odtwarzaczem za pośrednictwem myszki, już po kilkunastu minutach doprowadza przepisującego do szału.

Z problemów technicznych ważna jest także metoda archiwizowania nagrań. Na czym to robić przy tak masowej skali jaką się przewiduje?
Największy nawet dysk twardy kiedyś się zapełni. Zawsze ma szanse odmówić dalszej współpracy, a przy kilku tysiącach sal, na których takie dyski archiwizujące miałyby pracować, na pewno będzie to znaczący problem.
Zapisywać na płytach CD? Jeżeli tak, to w ilu egzemplarzach ?
Jeden zawsze może upaść zarysowując się, może zostać przydeptany, pozostawiony przypadkowo w miejscu, w którym pojawi się słońce, a te może doprowadzić do niezłego spustoszenia itd.itp.

W jakim zakresie korzystałem z opisanego wyżej nagrywania?
Ano (jeżeli pozwolicie, że pozostanę przy tej gawędziarskiej formule :) ), szybko okazało się, że można sobie pozwolić na to jedynie w szczególnych wypadkach, tj. sprawach bardzo trudnych, z uciążliwymi i trudnymi do opanowania w inny sposób stronami, czy też do nagrywania części rozpraw, np. do rejestracji przesłuchań biegłych, operujących właściwym dla danej profesji meta językiem, nam (tym bardziej protokolantowi) trudnym nie tylko do zapamiętania ale wręcz do zrozumienia.

Dlaczego?
Z powodów, o których większości już na Forum chyba pisano.
I tak, bezsprzecznie, gdy pominiemy niedolę DJ’a z łańcuchem na szyi, rozprawa przebiega znacznie szybciej, płynnej, nabiera innego życia. Sędzia nikomu nie przerywa, by podyktować kolejny fragment wypowiedzi, pojawia się autentyczna kontradyktoryjność – strony zaczynają walczyć, prokuratorzy stają się wyjątkowo aktywni, są jakoś dziwnie przygotowani. W jednej ze spraw, powtórne (!) głosy stron, po powtórnym zamknięciu przewodu sądowego, trwały ponad 1,5 godziny ! Jest fajnie. Wszystkim się podoba. Wszyscy są pod wrażeniem.

Niestety schody pojawiają się później, jeżeli oczywiście nic z technikalii nie zaskoczyło
Cię na rozprawie :) . (Czy nie zauważyliście, że problemy techniczne jakoś zupełnie nie istnieją dla zwolenników nagrywania?)
Przepisanie trwa wieki. Piszą, iż przepisanie 1 godziny nagrania zajmuje około 4 godzin. Może tak być, choć wiele tu zależy od wprawy sekretarza – miałem mistrzynię, która przy nieco wolniejszych wypowiedziach prawie że nie zatrzymywała nagrania!

Gdy to już nastąpi, z kolei Ty możesz dostać zawału, gdy zaczniesz to czytać.
Po pierwsze chodzi o ogromną ilość tekstu - z 1 dnia nagrania może być nawet i 100 stron A4! Pomnóżcie to sobie to przez wszystkie terminy rozprawy, jakich może być w każdej trwającej kilka miesięcy, czy też kilka lat sprawie (Są tacy co nie mają lub nie mieli takich spraw? Niech podniosą ręce do góry. Poza prezesami i bardziej sprytnymi przewodniczącymi, niewiele byłoby pewnie takich rąk...). Niech będzie 10 terminów x 100 stron i już mamy 1000 stron A4. A niech takich spraw dany nieszczęśnik skończy w krótkim okresie czasu kilka ? 1000 x n = pewny i długotrwały ból głowy.

Ale to jeszcze nie wszystko.
Do tego dochodzi jeszcze problem z językiem jakim posługują się oskarżeni, świadkowie. Częstokroć jest to, za przeproszeniem, bełkot. Oto przykład z życia wzięty i to wcale specjalnie nie dobierany !

„No jechało się w teren, oglądało się dany areał, obchodziło się go, możliwie z jak największej ilości stron i szacowało się w ten sposób, wiadomo była powódź, w niektórych miejscach były to zastoiska wodne, czy w oczkach wodnych stała woda, powiedzmy zboże wyglądało jak uprawy ryżu. Jeżeli były takie oczka wodne, to orientacyjnie określało się, ile tych oczek jest, powiedzmy, że jest tam połowę areału się oceniało ten areał oceniało się, że jest powiedzmy zalany no i potem określało się, jeżeli to był hektar areału i na tym areale było, ogólnie się szacowało tak, powiedzmy, że tam była strata powiedzmy 30% czy 40 %.”

(Rozprawa była jawna, a fragment jest bardzo krótki, służy celem poglądowym, edukacyjnym, dla dobra wspólnego i chyba w zasadzie jest nie do zidentyfikowania, zatem myślę, że wszystko w porządku ).

I tak przez ileś tam stron. Nic tylko płakać. A są jeszcze znacząco lepsi „oratorzy”!

Gdy na sali pada taka wypowiedź, do jej warstwy słownej dochodzi jeszcze mimika mówiącego, jakieś gesty, kontekst wypowiedzi, w tym innych osób, wyobraźnia odbiorcy, i jakoś to można jeszcze zrozumieć. Gdy przefiltrujemy to dodatkowo przez usta dyktującego sędziego, wypowiedź stanie się bardziej zrozumiała. Bez tego wszystkiego, mamy to co w powyższym przykładzie lub jeszcze bardziej odjazdowe „perełki”.

I tak się jakoś nie mogę nadziwić, dlaczego przez te wszystkie lata nikt z kolegów, ani też z koleżanek nie dał się namówić by skorzystać z naszego sprawdzonego sprzętu, z moich doświadczeń, oferty pomocy ... Ciekawe dlaczego?

Reasumując powiem tak – poprzez pryzmat moich doświadczeń, czarno to widzę, Drodzy Koledzy i Koleżanki, sędziowie RP.

Nie będzie wesoło gdy na sali siądzie strona techniczna, a informatyka nie będzie pod ręką lub też będzie bezskutecznie zmagał się z problemem. A tu czas leci nieubłaganie, uczestnicy postępowania niecierpliwią się, narasta opóźnienie.

Będzie ogarniała nas czarna rozpacz gdy nie będzie przepisywania i trafi nam odsłuchać 10, 20, 50 czy 100 godzin nagrań, i to tylko w jednej sprawie! A przecież jednorazowe odsłuchanie 100 godzin niewiele da. Trzeba będzie robić sobie notatki, które pochłoną nam dodatkowe 50, 100 albo i więcej godzin. I to tylko w jednej sprawie!

Wcale nie lepiej będzie gdy będzie przepisywanie. Utoniemy w setkach czy tysiącach stron, wielokroć zawierających nieodgadnione przekazy „złotoustych mówców”, doprowadzające nas do bezgranicznej bezsilności.

I na niewiele się nam zda to, iż do chóru płaczących sędziów faktu dołączą sędziowie prawa, którzy będą musieli zmierzyć się z tymi dziesiątkami, czy setkami godzin nagrań lub też setkami, czy też tysiącami stron tekstów. I to w jednej sprawie!

Co zatem zrobić ?
Sam nie wiem. Zdaje się, że mamy swego rodzaju pata – wprowadzenie owych nowości w opisanych wyżej formach, w poważniejszych sprawach nie wróży nic dobrego, pozostanie przy obecnym, siermiężnym protokołowaniu, także nie stanowi najszczęśliwszego rozwiązania.

Wprawdzie nagrywanie bez przepisywania zapewne doskonale sprawdzi się w prostych sprawach, które to kończą się na jednym terminie, i w których strony się nie odwołują, ale przecież takie sprawy i dzisiaj nie stanowią wielkiego problemu.

Myślę, że rozwiązaniem mogłaby być zmiana filozofii naszego postępowania karnego (o postępowaniu cywilnym nie wypowiadam się bo nie mam tu zbyt dużych doświadczeń praktycznych), odejście od pewnych dogmatów zwanych zasadami, ale w jakim kierunku, to już temat na osobną dyskusję, osobne przemyślenia.

Z drugiej strony, ponoć nagrywanie, jak twierdzi MS, zostało już wprowadzone w innych krajach i użytkownicy są bardzo zadowoleni. Zatem może trzeba by „żywcem” przenieść na nasz grunt takie sprawdzone już rozwiązania?

Jednocześnie zdaję sobie sprawę, iż inni sędziowie zapewne także mieli już jakieś doświadczenia z nagrywaniem, może bardziej optymistyczne? Może moje rozwiązania, a co za tym idzie postrzeganie problemu, obarczone jest jakimś kardynalnym błędem ? Możliwe, zatem proszę, podzielcie się swoimi doświadczeniami, pocieszcie mnie...
"Staramy się być prawdziwi, mili i przyjaźni dla ludzi, ale czasem zdarzają się osoby, które potrafią to wykorzystać." -
Layne Staley
Avatar użytkownika
Dreed
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 7699
Obrazy: 7
Obrazy: 7
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: SSR Jarosław
Kim jestem ?: Zły admin

Postprzez Dreed » czwartek, 4 marca 2010, 09:13

Dla wszystkich zainteresowanych !!!!!!!!!!!

Oto główny powód dla którego podpisujemy list otwarty i dla którego nie tylko warto, ale nawet należy protestować i to w dużo mocniejszych formach...

Zapraszam - poczytajcie!

Nasze MS, a właściwie jedna osoba kierująca projektem, w swoim zaślepieniu kopiuje formularze francuskie, ale nie zauważa potrzeby zmiany procedur, które są w 90% winne tej rzekomej niewydolności wymiaru sprawiedliwości.

Tak będziemy oceniani - wzór formularza ocen okresowych. Jest taki sam dla prokuratorów jak i sędziów.

Oto link - klikamy w słowo TUTAJ


I na koniec należy dodać, że takie formularze, o bardzo podobnej treści funkcjonowały w latach 80-tych w stosunku do prokuratorów i służyły w praktyce tylko i wyłącznie pozbywaniu się tych z "twardym" kręgosłupem, odpornych na naciski jedynej, ówczesnej, komunistycznej linii...

Przypominam sobie fragment Kabaretu Tey: "Historia się lubi powtarzać, powtórka z rozrywki, Stubio bis, bumerang polski zawsze wraca ...(cenzura)..." :wink:

I tylko ze smutkiem można sobie przypomnieć, że nawet za największej komuny, od sędziów trzymano sie z daleka...demokracja nastała :cry:
Avatar użytkownika
Dreed
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 7699
Obrazy: 7
Obrazy: 7
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: SSR Jarosław
Kim jestem ?: Zły admin

Postprzez iga » wtorek, 31 sierpnia 2010, 19:48

:evil: :evil: :evil:

falkenstein napisał(a): http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... __7_5.html

kolejne gratulacje dla panów legislatorów



:evil: :evil: :evil:
Avatar użytkownika
iga
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 12654
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Dreed » wtorek, 21 września 2010, 19:47

W imieniu własnym (administratora forum dla sędziów) oraz Zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia, jak i wszystkich kolegów sędziów - pragnę złożyć serdeczne podziękowania za złożenie podpisu pod „listem otwartym” środowiska sędziowskiego w sprawie tzw. ocen okresowych sędziów.

Z przyjemnością informuję, że w akcji wzięło udział 5 tysięcy sędziów sądów powszechnych. List został złożony na ręce najwyższych władz w państwie. Stanowi on wyraz solidarności naszego środowiska i z zapewnień Ministra Michał Boni będzie wzięty pod uwagę w toku prac nad projektem USP.

W dniu 19 sierpnia 2010 r. zarząd Stowarzyszenia podjął uchwałę o wznowieniu działań protestacyjnych, którą w załączeniu przesyłam.

W powołanej uchwale Zarząd przewidział trzy formy protestu:

- dni bez wokandy (17 - 18 listopada 2010 r.)

- złożenie oświadczeń o powstrzymaniu się od udziału w komisjach wyborczych

- skierowanie do Prezesa Rady Ministrów listów protestacyjnych w postaci „czerwonej kartki” wręczanej mu za uporczywe naruszanie art. 178 ust. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. (

Podjęta decyzja wymaga krótkiego uzasadnienia.


Minął niemal rok prowadzenia rozmów z Ministerstwem Sprawiedliwości, poprzedzonych płomiennym wystąpieniem Ministra Krzysztofa Kwiatkowskiego na zjeździe Iustitii w Zegrzu, gdzie deklarował on wolę współpracy ze środowiskiem, w tym w celu uwzględnienia słusznych płacowych postulatów. Minister obiecał wtedy publicznie, że w kwietniu 2010 r. powoła specjalny zespół, którego celem będzie przygotowanie projektu docelowego ukształtowania systemu wynagrodzeń sędziowskich, tak aby w końcu spełniał on wymogi określone w art. 178 Konstytucji RP. Minister obiecywał również uwzględnienie naszych uwag do usp.

A jaki jest efekt - po kilku miesiącach rozmów i wysłuchiwania nas Minister przedstawił rządowi projekt zmian w usp zawierający najbardziej kontrowersyjne rozwiązania, m.in. dotyczące wprowadzenia ocen okresowych, kwestionowane przez większość środowiska, czemu daliśmy wyraz podpisując list otwarty.

Obiecywanych prac nad docelowym ukształtowaniem systemu wynagrodzeń sędziów Minister w ogóle nie podjął, powołując się na światowy kryzys i trudną sytuację budżetową oraz konieczność usuwania skutków powodzi. Po raz kolejny stwierdził, że podwyżki wynagrodzeń uzależnione są od tego, czy znajdziemy (!) oszczędności w wymiarze sprawiedliwości. Mamy więc prawo czuć się oszukani, czemu możemy dać wyraz jedynie poprzez akcje protestacyjne.

Należy zaakcentować, że naszym zdaniem do Ministerstwo Sprawiedliwości jest powołane do administrowania sądami i to do jego obowiązków należy sprawne zarządzanie budżetem.

Oprócz płacowych powodów protestu zdecydowaliśmy się na ogłoszenie akcji protestacyjnych głównie z uwagi na brak rzeczywistych i rzetelnych konsultacji MS w sprawie projektu usp. Jak się okazało były to puste obietnice. Wbrew woli ponad 50% sędziów, wyrażonej w „liście otwartym” w miejsce oceny pracy sądów jako jednostek, chce uparcie wprowadzać dodatkową formę kontroli sędziów, podporządkowującą ją władzy wykonawczej.

Pomija całkowicie udział sędziów sądów rejonowych w wyborze m.in. prezesów sądów okręgowych oraz apelacyjnych, ogranicza kompetencje zgromadzeń ogólnych sądów okręgowych do jednego zadania, jakim ma być opiniowanie kandydatów na sędziów sądów rejonowych. W pozostałym zakresie sędziowie sądów rejonowych nie będą uczestniczyli w żadnych podejmowanych decyzjach kadrowych i organizacyjnych sądów!

Jednym z najważniejszych powodów protestu jest pomysł likwidacji „stanu spoczynku” !
Ministerstwo Sprawiedliwości nie przyznaje się publicznie do tego zamiaru, jednakże są w tym kierunku prowadzone prace, co niefortunnie ujawnił rzecznik prasowy MS w artykule w dzienniku Rzeczpospolita z dnia 26.08.2010r. „Temida na emeryturze czy w stanie spoczynku”.

Protestować należy również w związku z planami likwidacji sądów gospodarczych, czy szczególności wydziałów rodzinnych!!! Oceniając rzetelność obietnic MS należy stwierdzić, ze dalece wątpliwym jest dotrzymanie słowa, że zlikwidowane zostaną tylko wydziały w najmniejszych sądach, ponieważ sądów do 5 etatów w praktyce już nie ma...

Powodzenie jakichkolwiek działań protestacyjnych uzależnione jest od masowego w nich udziału.

Dlatego zwracam się do wszystkich Sędziów RP o aktywne włączenie się do zaplanowanych działań, jak też z uprzejmą prośbą o przekazanie sędziom nie należącym do grona użytkowników forum informacji o podjętej przez nas akcji i jej przyczynach.

Druk oświadczenia w przedmiocie odmowy udziału w komisjach wyborczych znajdziecie tutaj: http://sedziowie.kei.pl/phpBB2/dload.ph ... file&id=72

Ponieważ już niedługo beda powoływane komisje, kto jeszcze nie złożył oświadczenia niech nie czeka i podpisze natychmiast i wysyła je do Prezesa SO.
Informację o ilości wysłanych oświadczeń mozna przekazytwac do lokalnego zarządu oddziału IS lub do mnie przez opcję PW.

Wzór „czerwonej kartki” znajduje się tutaj: http://sedziowie.kei.pl/phpBB2/dload.ph ... file&id=73 dla osób mających dostęp do papieru czerwonego lub tutaj: http://sedziowie.kei.pl/phpBB2/dload.ph ... file&id=74 dla tych, którzy nie mają papieru kolorowego. (Drukować nalezy na drukarce kolorowej)

Czerwone Kartki podpisujemy jako sędziowie imieniem i nazwiskiem i wysyłamy do Prezesa Rady Ministrów na adres: Prezes Rady Ministrów Donald Tusk, Urząd Rady Ministrów, al. Ujazdowskie 1/3, 00-583 Warszawa.

Uwaga: nie chodzi o wysyłanie ich zbiorowo, w wielkich kopertach. Jeden podpis na jednej kartce! Jedna kartka w jednym liście! Stać nas na znaczki pocztowe na jednorazową akcję.
Musimy wiedzieć, ile Czerwonych Kartek zostanie wysłanych, Urząd Rady Ministrów raczej się ich ilością nie pochwali. Stąd proszę o informacje o ilości kartek !!!!

Wysyłka ma się odbyć w okresie od 4 do 10 października 2010 r.: ani wcześniej, ani później. Udała nam się akcja podpisywania listu otwartego, ale podpisy zbieraliśmy długo. Teraz się sprężmy. Nawet happening może być skuteczny, jeśli pokaże jedność środowiska.
Avatar użytkownika
Dreed
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 7699
Obrazy: 7
Obrazy: 7
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: SSR Jarosław
Kim jestem ?: Zły admin

Postprzez Dreed » poniedziałek, 8 listopada 2010, 11:13

W wydatkach wg działów pod poz. 755 przeznaczono na wymiar sprawiedliwości:
- w 2009 – 9258012 tys. złotych
- w 2010 – 9681248 tys. złotych – wzrost o 4,6%
- w ustawie na 2011 – 9935049 tys. zł – wzrost już tylko o 2,6%

Na sądy powszechne w 2010 przeznaczono 5759365 tys. złotych, a nowym budzecie na 2011 rok – 5929826 tys zlotych – co stanowi wzrost o 2,96%
Byłoby to nawet pocieszające, ale zdecydowanie rzuca się nierównomierność w rozdziale środków budżetowych. Zdecydowanie widać preferencję MS-u przy kuriozalnych „cięciach” w budżecie sądów!!!!

W części 15 budżetu (dział 753, 755, 756, 801 itd., rozdział 75312-ubezpieczenia społeczne i uposażenia sędziów w stanie spoczynku, rozdział 75502- wymiar sprawiedliwości jednostki sądownictwa powszechnego):
- samo Ministerstwo Sprawiedliwości – 2010r. – 140590 tys złotych, ale w budżecie na 2011 – 193116 tys złotych, czyli wzrost o 37,36% !!!!!!!!!!!
- SA w Warszawie – 2010r. – 705387 tys zł, na 2011r. – 627874 tys złotych, czyli obniżenie wydatków o 10,99% !!!!!!!!!!!!!
- SA w Rzeszowie – 2010r. – 262891 tys zł, na 2011r. – 255064 tys zł – obniżenie wydatków o 3 % !!!!!!
Należy tutaj zauważyć, że w budżecie znacząco w rozdz. 75312 ulegają zmniejszeniu wydatki na ubezpieczenia społeczne oraz na jednostki sądownictwa powszechnego (np. budynki, zakupy sprzętu biurowego itd.)
Prawdopodobnie dojdzie do sytuacji jaką pamiętam sprzed kilku lat, że dokumenty drukowałem na własnym papierze :oops:

Reasumując jest całkowicie niezrozumiałym utrzymywanie rzeszy urzędników w MS, dalszych delegacji sędziów (dodatki) i tak znaczący wzrost budżetu ministerstwa, przy jednoczesnych ograniczeniach wydatków na sądy powszechne, które stosują prawo i mają kontakt ze społeczeństwem. Niedoinwestowanie sądów świadczy o lekceważeniu przez aktualną władzę polityczną jednego z filarów demokratycznego państwa.
Avatar użytkownika
Dreed
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 7699
Obrazy: 7
Obrazy: 7
Dołączył(a): niedziela, 30 listopada 2008, 23:58
Lokalizacja: SSR Jarosław
Kim jestem ?: Zły admin

Postprzez Dred » poniedziałek, 11 lipca 2011, 12:29

Dred
 

Postprzez Rafał R » poniedziałek, 11 lipca 2011, 14:53

Rafał
Rafał R
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 789
Dołączył(a): poniedziałek, 7 stycznia 2008, 08:34

Postprzez Rafał R » poniedziałek, 11 lipca 2011, 14:56

Rafał
Rafał R
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 789
Dołączył(a): poniedziałek, 7 stycznia 2008, 08:34

Poprzednia strona

Powrót do Kompendium PROTESTU

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość