biegłych trzeba zreformować

Tutaj możemy dyskutować bardzo szeroko na wszelkie tematy związane z opiniami biegłych sądowych

Dział dostępny do czytania bez konieczności logowania się

biegłych trzeba zreformować

Postprzez AQUA » czwartek, 24 kwietnia 2008, 08:00

AQUA
VIP
VIP
 
Posty: 7450
Dołączył(a): środa, 6 lutego 2008, 16:46

Postprzez mitesek » czwartek, 24 kwietnia 2008, 09:08

no właśnie... po przejściu do cywilnego jestem załamany biegłymi, nie wiem czy bardziej się bali ale w karnym chodzili jak w zegarku, a biegli "cywilni" że tak powiem to normalnie jakaś "rozpuszczona banda leniuchów" jest, moim zdaniem... ;)

a już nie wspomnę, że ostatnio biegły w karcie pracy napisał, że robił opinię 60 godzin podczas gdy pracy tam było góra na 10% tego... żenada...
Avatar użytkownika
mitesek
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 857
Dołączył(a): piątek, 14 marca 2008, 11:20
Lokalizacja: okręg wrocławski

Postprzez Ignotus » piątek, 25 kwietnia 2008, 09:58

mitesek napisał(a):biegli "cywilni" że tak powiem to normalnie jakaś "rozpuszczona banda leniuchów" jest, moim zdaniem... ;)


Bynajmniej :mrgreen: oni mają po prostu inne, nieco lepsze zlecenia i innych, nieco lepszych klientów :wink:
Przed około rokiem zleciłem pewnemu biegłemu, z zakresu wyceny nieruchomości, opinie w bodajże trzech różnych sprawach. Po dwukrotnym przedłużeniu - na prośbę biegłego - terminu opracowania opinii i bezskutecznym oczekiwaniu, biegły ukarany został grzywną. Biegły grzywnę zapłacił i ... dalej nic. Minęły kolejne miesiące ponagleń, podczas których biegły regularnie zapewniał sąd, że opinia już prawie jest, że odda ją pod koniec miesiąca ... itd. itp. Jako, że jestem niecierpliwy, zawiadomiłem prezesa SO. Prezes SO się przejął i wystosował stanowcze pismo do biegłego. Biegły przeciwnie - nie przejął się. W geście rozpaczy wezwałem biegłego do zwrotu, w terminie 3 dni, akt sprawy wraz z opinią, pod rygorem zawiadomienia prokuratury o zaistnieniu podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 276 kk :wink:
Podziałało.
Czy biegły był leniwy ? Skąd, miał po prostu ciekawsze zajęcia.
Avatar użytkownika
Ignotus
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 511
Dołączył(a): środa, 13 lutego 2008, 12:06
Lokalizacja: okręg wrocławski

Postprzez Johnson » piątek, 25 kwietnia 2008, 11:11

mitesek napisał(a):biegli "cywilni" że tak powiem to normalnie jakaś "rozpuszczona banda leniuchów" jest, moim zdaniem... ;)


Żeby jeszcze leniuchów, to banda nieuków ... (za bardzo, bardzo nielicznym wyjątkami)
Polecam Workflowy ... rejestracja z bonusem :)

Podróż tysiąca mil zaczyna się od jednego kroku i spróbuj zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność.
Johnson
VIP
VIP
 
Posty: 9244
Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 16:44
Lokalizacja: dziki kraj
Kim jestem ?: nieważne

Postprzez mitesek » piątek, 25 kwietnia 2008, 16:53

Ignotus napisał(a):Bynajmniej :mrgreen: oni mają po prostu inne, nieco lepsze zlecenia i innych, nieco lepszych klientów :wink:


no nie wiem... w karnym caly czas tłucze się sprawy wypadków i opinie biegli robią w miesiąc. w cywilnym głupia sprawa o odszkodowanie z AC/OC i na opinię trzeba czekać miesiącami... a robią przecież biegli tej samej specjalności.

aha! i tak na marginesie... moim zdaniem w cywilnym zaliczki na opinię powinny być utajnione przed biegłymi, bo już kolejny raz zauważyłem, że w sytuacji gdy strona wpłaciła 1000 zł to rachunek jest dziwnym trafem na 999,50 zł + cała masa wydumanych czynności w karcie pracy (w sprawie, która nie powinna kosztwoać więcej niż 500-600 zł).
Avatar użytkownika
mitesek
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 857
Dołączył(a): piątek, 14 marca 2008, 11:20
Lokalizacja: okręg wrocławski

Postprzez kubalit » piątek, 25 kwietnia 2008, 18:59

Zawsze można biegłym obcinać wynagrodzenie w stosunku do wskazanego w rachunku. Kilka razy to zrobiłem i żaden z biegłych nie złożył zażalenia. Ciekawe dlaczego? :mrgreen:
kubalit
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 546
Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 11:48

Postprzez joolli » piątek, 25 kwietnia 2008, 19:05

Ignotus napisał(a):Przed około rokiem zleciłem pewnemu biegłemu, z zakresu wyceny nieruchomości, opinie w bodajże trzech różnych sprawach. Po dwukrotnym przedłużeniu - na prośbę biegłego - terminu opracowania opinii i bezskutecznym oczekiwaniu, biegły ukarany został grzywną. Biegły grzywnę zapłacił i ... dalej nic. Minęły kolejne miesiące ponagleń, podczas których biegły regularnie zapewniał sąd, że opinia już prawie jest, że odda ją pod koniec miesiąca ... itd. itp. Jako, że jestem niecierpliwy, zawiadomiłem prezesa SO. Prezes SO się przejął i wystosował stanowcze pismo do biegłego. Biegły przeciwnie - nie przejął się. W geście rozpaczy wezwałem biegłego do zwrotu, w terminie 3 dni, akt sprawy wraz z opinią, pod rygorem zawiadomienia prokuratury o zaistnieniu podejrzenia popełnienia przestępstwa z art. 276 kk :wink:
Podziałało.
Czy biegły był leniwy ? Skąd, miał po prostu ciekawsze zajęcia.


To bardzo dobrze i sprawnie Ci poszło ;-) Ja jeszcze za czasów asystenckich wyszperałam sędziemu biegłego bardzo rzadkiej specjalności, spoza listy. Facet wydawał się na oko i w rozmowie normalny, rzetelny i rzeczowy. Co z tego, skoro po kilku miesiącach nie wydał opinii i... znikł... Nie odbierał wezwań, ponagleń pod różnymi rygorami (także p/r zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa z 276 kk), postanowień o ukaraniu grzywną, telefonów, maili, faksow - niczego. Zero kontaktu. W tej sytuacji sędzia poprosiła o pomoc Policję z miesjca zamieszkania biegłego, udałam się tam osobiście i w asyście oficera Policji w mieszkaniu biegłego triumfalnie odebrałam akta... A opinię, ma się rozumieć, wykonał ktoś inny :lol:
joolli
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 170
Dołączył(a): środa, 19 grudnia 2007, 16:53

Postprzez pmaciej7 » piątek, 25 kwietnia 2008, 20:27

kubalit napisał(a):Zawsze można biegłym obcinać wynagrodzenie w stosunku do wskazanego w rachunku. Kilka razy to zrobiłem i żaden z biegłych nie złożył zażalenia. Ciekawe dlaczego? :mrgreen:


Ja obciąłem ZMS-owi wynagrodzenie z 900 do 100 złotych. ZMS się zażalił i SO przyznał mu w całości z argumentacją: no tak, faktycznie robili 9 miesięcy zamiast miesiąc, ale SR zakreślił nierealny termin, a przez pierwsze 4 miesiące nie poganiał.

Teraz mam drugą sprawę, gdzie akta w ZMS leżały od stycznia 2007 do kwietnia 2008. I mimo tego obetnę jeszcze raz. Tyle tylko, że teraz napiszę obcięcie na 3 strony.

W innej sprawie sekretarka wysłała przedwcześnie akta, bez zwrócenia się do pokrzywdzonego o RTG. Trzy razy wzywałem o zwrot, a oni trzymali akta przez dwa miesiące, zanim je oddali.
Korona zawodów prawniczych... Tylko dlaczego cierniowa?
Avatar użytkownika
pmaciej7
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 145
Dołączył(a): piątek, 14 marca 2008, 19:25

Postprzez TGC » piątek, 25 kwietnia 2008, 22:58

Kiedyś rozpoznawałem w moim SR zażalenie biegłego na postanowienie o przyznaniu mu kosztów przez Sąd Grodzki. Poszło o to, że SG przyznał mu 145,39 zł zamiast 147,39 zł, albowiem nie uznał w rachunku jednej pozycji: "kwota 2 złotych za koszty zużytych materiałów (materiały piśmiennicze)”.
To nie żart.
Avatar użytkownika
TGC
VIP
VIP
 
Posty: 1561
Dołączył(a): piątek, 4 stycznia 2008, 03:21
Lokalizacja: SO Warszawa

Postprzez Sebetwane » niedziela, 27 kwietnia 2008, 21:31

I co, dokopałeś nieukowi i nie przyznałeś mu tych 2 zł?
Sebetwane
 

Postprzez grabka » poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 22:44

kubalit napisał(a):Zawsze można biegłym obcinać wynagrodzenie w stosunku do wskazanego w rachunku. Kilka razy to zrobiłem i żaden z biegłych nie złożył zażalenia. Ciekawe dlaczego? :mrgreen:


Kubalit, a robiłeś to z przekory, czy należało się niższe wynagrodzenie ? :mrgreen:

Ja przyznam, że nie zdarzyło mi się obniżyć biegłemu wynagrodzenia. Z reguły, jak sprawę wysyłam do biegłego, to tenże musi się nad nią zdrowo napracować, liczyć, liczyć i liczyć ....
grabka
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 437
Dołączył(a): poniedziałek, 14 stycznia 2008, 16:37

Postprzez bladyswit » poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 23:02

A mi się raz zdarzyło odmówić biegłemu przyznania wynagrodzenia... Skaszanił opinię (nie na temat), a jak wezwałem do uzupełnienia - napisał, że nie zamierza. Zażalenia nie złożył.
Avatar użytkownika
bladyswit
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 5228
Dołączył(a): sobota, 7 lipca 2007, 15:19
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez kubalit » wtorek, 29 kwietnia 2008, 09:36

grabka napisał(a):
Kubalit, a robiłeś to z przekory, czy należało się niższe wynagrodzenie ? :mrgreen:

Ja przyznam, że nie zdarzyło mi się obniżyć biegłemu wynagrodzenia. Z reguły, jak sprawę wysyłam do biegłego, to tenże musi się nad nią zdrowo napracować, liczyć, liczyć i liczyć ....


Oczywiście, że nie z przekory. :wink:
Jednego biegłego, któremu obniżyłem wynagrodzenie nawet wielce sobie poważałem. Okazało się jednak, że po kilkudziesięciu latach zajmowania się sprawami księgowymi ma pewne problemy z liczeniem nadgodzin i kiedy nakazałem mu poprawienie opinii wystawił za opinię uzupełniającą (której obowiązek sporządzenia sam w końcu sprokurował) całkiem niemały rachunek, żądając wynagrodzenia m.in. za ponowne czytanie akt. Przy czym w samej opinii uzupełniającej dopuścił się kilku poważnych błędów.
Pozostali biegli, którym obniżyłem wynagrodzenie ewidentnie próbowali naciągnąć sąd wykazując, ze proste kilkustronnicowe opinie sporządzali kilkadziesiąt godzin np. czytanie akt 30 - 40 stronnicowych (w sprawach U zdarzają nam się takie) zajmowało im około 5 godzin :mrgreen:

[ Dodano: Wto Kwi 29, 2008 9:40 am ]
bladyswit napisał(a):A mi się raz zdarzyło odmówić biegłemu przyznania wynagrodzenia... Skaszanił opinię (nie na temat), a jak wezwałem do uzupełnienia - napisał, że nie zamierza. Zażalenia nie złożył.


Też kiedyś zrobiłem podobnie. Opinia nie na temat, a kiedy nakazałem sporządzenie opinii zgodnie z sentencją postanowienia biegły stwierdził, że nie ma czasu i wnosi o to, by kto inny sporzadził opinię. I również nie złożył zażalenia. Może to był ten sam biegły? :mrgreen:
kubalit
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 546
Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 11:48

Postprzez TGC » wtorek, 29 kwietnia 2008, 22:38

Sebetwane napisał(a):I co, dokopałeś nieukowi i nie przyznałeś mu tych 2 zł?

Oczywiście, że nie. A w uzasadnieniu rozpisałem się bardzo długo na temat zasadności takich zażaleń i sensu ich skłądania (no bo właśnie trzeba dokopać nieukowi), a dopiero potem się puknąłem w głowę, ile swojego czasu straciłem na taką bzdurę, w tym dokopywanie.
Avatar użytkownika
TGC
VIP
VIP
 
Posty: 1561
Dołączył(a): piątek, 4 stycznia 2008, 03:21
Lokalizacja: SO Warszawa

Postprzez Sebetwane » wtorek, 29 kwietnia 2008, 23:23

Żartowałem z tym dokopywaniem. Zażalenie biegłego było wniesione pewnie przez złośliwośc z powodu niskiej kwoty obciętej od rachunku. Często biegli robią tak wiedząc, że koszyt korespondencji są wyższe niż ta drobna suma. Za to ciekawi mnie jaki był sens obniżać ten rachunek o te kilka złotych, chyba tutaj był to większy absurd.
Sebetwane
 

Postprzez anpod » środa, 30 kwietnia 2008, 05:41

Sebtwane, to ja Ci powiem, jaki ma sens. Nie wiem, jak w innych apelacjach, ale w mojej od dobrych kilka (7-8) lat, jesteśmy zasypywani protokołami kontroli finansowych. Ich głownym i zasadniczym punktem najczęściej jest własnie zagadnienie przyznawania kosztów biegłym. Dla jasności, dla kontrolujacego nie ma znaczenia, czy chodzi o 1 zł, czy o 300 zł. Takie protokoły docierają do nas zawsze z zaleceniem bezwzglednego przestrzegania, dokładnego badanie wszystkich pozycji w opinii, ich zasadności, kontroli pod kątek ksiegowym przez głownego księgowego, zasadności poniesienia wszystkich kosztów i wydatków. Wydatki muszą być udokumentowane.

Ja oczywiscie tylko gdybam, ale mogę sie domyśleć, ze to wlasnie było powodem obcięcia kosztów- ich nieudokumentowanie, jak tego wymagają przepisy, a jednocześnie- własnie owo nękanie nas nieustannie pismami, jak to mamy BEZWGLĘDNIE owych zasad przestrzegać. U mnie np. księgowa, także zobowiązana bezwględnie do przestrzegania owych zasad przy kontroli rachunku biegłego, wychwyci nawet brak dowodu na tę 1 złotych i zrobi adnotacje. I czasem nie ma podstaw faktycznie by wypłacić.
Ja osobiscie to juz radzę sobie tak, ze zachowuję kopertę, w ktorej to przyszlo i opisuje w post. cenę znaczkow naklejonych na niej, ale- to też nie dowód poniesienia kosztów.
Rozpisalam sie o tym, by uświadomić CI, ze to obcinanie rachunków to czesto nie jest nasza złośliwosc, a fakt, ze nas też w tej sprawie nękają w sposób wręcz graniczący ze znęcaniem sie ;) i czasem nie mamy wyjścia innego, niż niektore pozycje obciąć.
anpod
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 3783
Dołączył(a): czwartek, 11 grudnia 2008, 14:46

Postprzez bladyswit » czwartek, 1 maja 2008, 00:21

To, że księgowa nie akceptuje wszystkich kosztów i ścina rachunek - nie oznacza, ze musimy ślepo robić to samo. Ja nie czuje się związany adnotacjami księgowej (to Sąd przyznaje wynagrodzenie, niestety) i daję takie wynagrodzenia, jak uznam za słuszne. Przecież oczywiste jest, ze biegły ponosi koszty wydruku opinii, przesłania jej do sądu. Jak ma to udowodnić ? Załączyć fakturę na znaczek i kopertę ? Opisać ilość zużytego tuszu ?
Avatar użytkownika
bladyswit
Global Moderator
Global Moderator
 
Posty: 5228
Dołączył(a): sobota, 7 lipca 2007, 15:19
Kim jestem ?: Jestem fanem tego forum :)

Postprzez suzana22 » czwartek, 1 maja 2008, 15:58

bladyswit napisał(a):To, że księgowa nie akceptuje wszystkich kosztów i ścina rachunek - nie oznacza, ze musimy ślepo robić to samo. Ja nie czuje się związany adnotacjami księgowej (to Sąd przyznaje wynagrodzenie, niestety) i daję takie wynagrodzenia, jak uznam za słuszne. Przecież oczywiste jest, ze biegły ponosi koszty wydruku opinii, przesłania jej do sądu. Jak ma to udowodnić ? Załączyć fakturę na znaczek i kopertę ? Opisać ilość zużytego tuszu ?


Ja też wynagrodzeń biegłym nie ścinam z zasady, ale zdarzyło mi się (raz), że nie przyznałam wcale, a chodziło o parę tysięcy zł. Biegły w sprawie gospodarczej tak schrzanił robotę w przygotowawczym, że jak mu to wypunktowałam, to nawet się nie zażalił.
suzana22
VIP
VIP
 
Posty: 7964
Dołączył(a): wtorek, 18 marca 2008, 21:25
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez kudłaty » poniedziałek, 26 maja 2008, 22:49

mitesek napisał(a):aha! i tak na marginesie... moim zdaniem w cywilnym zaliczki na opinię powinny być utajnione przed biegłymi, bo już kolejny raz zauważyłem, że w sytuacji gdy strona wpłaciła 1000 zł to rachunek jest dziwnym trafem na 999,50 zł + cała masa wydumanych czynności w karcie pracy (w sprawie, która nie powinna kosztować więcej niż 500-600 zł).

ty chyba zlecasz tym samym biegłym co ja, z mojego okręgu jesteś czy co? najgorzej jak taki wystawi na 1000, 22, bo mu się godziny nie zliczą na ten 1000; ja takim łobuzom po prostu przestałem wysyłać zlecenia....
kudłaty
 

Postprzez doctor » środa, 11 czerwca 2008, 23:36

Ciekaw jestem, cóż to zasada nakazuje nie "ścinać" biegłym wydumanych i oszukańczych wynagrodzeń ? Ja tam nie lubię jak ktoś mnie robi w konia i wypisuje że z jednym tomem akt zapoznawał się się 8 godzin lub przez 30 godzin opracowywał opinię liczącą trzy strony.
doctor
 

Postprzez Sebetwane » wtorek, 17 czerwca 2008, 16:03

Trzeba by tylko włożyć trochę wysiłku i udowodnić biegłym, że z kilkoma tomami akt można się zapoznać w dwie godziny. Pewnie sędziowie to potrafią a biegli nie. W przepisach jakoś nie znalazłem podstaw do obniżania wynagrodzeń poprzez ocenianie czasu pracy biegłego. To tylko samozwańcze zapędy do czynienia sprawiedliwości przez obcinanie bogatym biegłym przez biednych sędziów rodem z Janosika. A to przykład takiej działalności -

W uzasadnieniu Sąd uznał kwotę 180 zł za „zbyt wygórowaną” biorąc pod uwagę „charakter sprawy, stopień złożoności problemu będącego przedmiotem opinii oraz warunki jej opracowania” obniżając rachunek za opinię sądowo-psychiatryczną do 160 zł (opinia osiemnastostronicowa).
Jak wynika z rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 18 grudnia 1975§11 „wynagrodzenie ulega odpowiedniemu obniżeniu w przypadku, jeżeli praca została wykonana wadliwie, niezgodnie z zaleceniem lub ze znacznym nieusprawiedliwionym opóźnieniem”. Żaden z tych warunków wymienionych w rozporządzeniu nie został spełniony ale 20 złotych brutto odebrano pazernemu biegłemu. Biegli odwołali się. Wynagrodznie przyznano.
Sebetwane
 

Postprzez suzana22 » wtorek, 17 czerwca 2008, 17:07

Sebetwane, 18 stron opinii psychiatrycznej? Nie pisane szesnastką i z odstępami co 2, i nie ma tam przepisanych wszystkich (obszernych) zarzutów postawionych oskarżonemu, i nie ma streszczonych akt, i nie ma magicznych formułek (sam wiesz jakich)? Jest meritum po rzeczywiście zbadaniu oskarżonego przez dwóch psychiatrów?

No w życiu bym Ci nie obniżyła wynagrodzenia za taką opinię, ani o grosz :!:
suzana22
VIP
VIP
 
Posty: 7964
Dołączył(a): wtorek, 18 marca 2008, 21:25
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez kubalit » środa, 18 czerwca 2008, 11:29

Sebetwane napisał(a): W przepisach jakoś nie znalazłem podstaw do obniżania wynagrodzeń poprzez ocenianie czasu pracy biegłego. To tylko samozwańcze zapędy do czynienia sprawiedliwości przez obcinanie bogatym biegłym przez biednych sędziów rodem z Janosika.


:mrgreen:
Skoro jest tak jak twierdzisz Sebetwane to dlaczego w par. 12 przytaczanego przez Ciebie rozporządzenia (a nie jest to jedyny akt prawny odnoszący się do wynagrodzeń biegłych) wymaga się od biegłego dołączenia do rachunku karty pracy (dokumentującej przecież czas przeznaczony na sporządzenie opinii). Polecam także przepis art. 90 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, zgodnie z którym wysokość wynagrodzenia biegłego za wykonaną pracę określa się, uwzględniając wymagane kwalifikacje, potrzebny do wydania opinii czas i nakład pracy, a wysokość wydatków niezbędnych do wykonania czynności - na podstawie złożonego rachunku. Czas jest zatem elementem, który trzeba uwzględnić przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia dla biegłego. Poza tym, to Sąd przyznaje biegłemu wynagrodzenie. Sam ustala jakie wynagrodzenie powinien otrzymać biegły kierując się wskazanymi w przepisach kryteriami. Sąd nie jest zatem związany rachunkiem biegłego i nie musi za każdym razem dawać biegłemu tyle ile za sporządzenie opinii zażąda.

A co do powołanego przez Ciebie przykładu. Dla sądu nie ilość stron opinii ma znaczenie, ale zawartość opinii

Górski Antoni, Walentynowicz Lech
komentarz
Oficyna 2008
Komentarz do art.90 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U.05.167.1398), [w:] A. Górski, L. Walentynowicz, Koszty sądowe w sprawach cywilnych. Ustawa i orzekanie. Komentarz praktyczny, Oficyna, 2008, wyd. II.
Stan prawny: 2007.10.31
Według wskazań judykatury, sąd może obniżyć wynagrodzenie, jeżeli biegły rozbudował opinię ponad rzeczywistą potrzebę (orzeczenie SN z dnia 7 czerwca 1973 r., I CZ 86/73, OSNCP 1974, nr 4, poz. 74). Decydujące znaczenie ma czas rzeczywiście niezbędny do wykonania zlecenia, ale uwzględniający poszukiwania w piśmiennictwie i literaturze danego przedmiotu (orzeczenia SN z dnia 13 października 1988 r., IV PZ 66/88, Biuletyn SN 1988, nr 10, s. 11 oraz z dnia 23 czerwca 1976 r., IV CZ 56/76, OSNCP 1977, nr 3, poz. 50).



I moja rada, czytaj wcześniejsze posty zanim włączysz się do dyskusji. Miałeś tam przytoczone dobre przykłady naciągania przez biegłych sądu. Twoja reakcja - w świetle tamtych wypowiedzi - jako by biedni sędziowie zabawiali się w Janosików jest troche nie na miejscu, zwłaszcza, że jak się okazuje nie do końca znasz przepisy regulujące kwestie wynagradzania biegłych. Proponuję więcej luzu i większą powściągliwość. I pamiętaj, biegły nie równa się lekarz psychiatra. Pisząc o biegłych źle nie zawsze mamy na myśli lekarzy psychiatrów.
kubalit
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 546
Dołączył(a): czwartek, 10 stycznia 2008, 11:48

Postprzez Sebetwane » poniedziałek, 23 czerwca 2008, 10:37

suzana22 napisał(a):Sebetwane, 18 stron opinii psychiatrycznej? Nie pisane szesnastką i z odstępami co 2, i nie ma tam przepisanych wszystkich (obszernych) zarzutów postawionych oskarżonemu, i nie ma streszczonych akt, i nie ma magicznych formułek (sam wiesz jakich)? Jest meritum po rzeczywiście zbadaniu oskarżonego przez dwóch psychiatrów?

No w życiu bym Ci nie obniżyła wynagrodzenia za taką opinię, ani o grosz :!:

Suzana, nie rozśmieszaj mnie. Nigdy nie pisałem z odstępami co drugi wiersz, to opinia a nie uzasadnienie wyroku. Piszę 14, zawsze. Przepisywanie "wszystkich (obszernych) zarzutów (oczywiście tych postawionych oskarżonemu) jest wymogiem poprawności opinii. Chyba nie sądziesz, że piszemy to by otrzymać większy rachunek w ramach "widełek". Co do streszczania akt musiałabyś mi wytłumaczyć co przez to rozumiesz. Ja wynotowuje informajce z akt, na których opierają się wnioski z opinii. Ale jeśli to tylko możliwe w Twoim wydziale, to chętnie pisał bym dla Was opinie składające się jedynie z wniosków po badaniu przez jednego psychiatrę, bo rozumiem, że poddajesz w wątpliwość, badanie przez dwóch. Aż boję się pomyśleć, jak wyglądają te opinie które dostajesz :). Jeszcze jedno pytanie - czy magiczne formułki to coś co działa na sędziny, chętnie bym je poznał :mrgreen:
Sebetwane
 

Postprzez suzana22 » poniedziałek, 23 czerwca 2008, 17:45

Sebetwane,
nie wiem, co działa na żony sędziów; ja jestem sędzią, a nie żoną sędziego :mrgreen:
Znam ze trzy sędziny, ale te prawem ani biegłymi wcale nie są zainteresowane :roll:
suzana22
VIP
VIP
 
Posty: 7964
Dołączył(a): wtorek, 18 marca 2008, 21:25
Lokalizacja: Małopolska

Następna strona

Powrót do Biegli sądowi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość