[szukam] Autentyczność podpisu

Tutaj możemy dyskutować bardzo szeroko na wszelkie tematy związane z opiniami biegłych sądowych

Dział dostępny do czytania bez konieczności logowania się

Postprzez andrzej74 » sobota, 14 stycznia 2012, 22:21

Tak przez chwilę pomyślałem co mam robić pilnie i sam: zgodnie z regulaminem przede wszystkim rozpatrywać sprawy aresztowe i zagrożone przedawnieniem, dalej czuwać nad terminowością w pozostałych sprawach, sprawdzać czy sekretariat wykonuje moje zarządzenia, czuwać nad terminowością biegłych, sprawy zawieszone itp, dalej jak najszybciej podejmować czynnosci w nowych sprawach k i Kp, plus dochodzą 5-cio latki, sprawy objete nadzorem prezesa tego i owego, ministerstwa, ksiedza biskupa itd. Co mamy dalej, aha, jak najszybciej zakończone sprawy kierować do wykonania, wypełniać karty inf. dotyczace skazanych. Dochodzą protokoły, sporządzanie wnioskow o ena, wnioski o ekstradycje, informowanie naszego MS o naszym prawie, korespondencja w oz, szukanie oskarzonego/świadków, wypełnianie formularzy SIS, pisanie uzasadnień w terminie /u nas liczą termni od wpływu do biura podawczego a droga z niego do wydziału to czasami dwa dni/. Plus niezwłoczne odpowiedzi na pisma adm. Niewiele czasu zostaje na wymierzanie sprawiedliwości..., na szczęście mogę liczyc czasami na pomoc sekretariatu, dużo też czasu poświęcam na wyedukowanie protokolanta.
Avatar użytkownika
andrzej74
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 4963
Dołączył(a): czwartek, 3 stycznia 2008, 09:00
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: [szukam] Autentyczność podpisu

Postprzez TGC » sobota, 14 stycznia 2012, 22:25

Greebo napisał(a):TGC chodzi o tą katedrę: http://www.uni.wroc.pl/struktura-uczelni?j=0709 ?

Tak, chodzi o tę katedrę. Rzeczywiście teraz mają taką krótką nazwę.
Zasięgnąłem języka u odpowiedniej osoby. Poza UWroc takie badania na pewno robi obecnie IES, ale u nich zazwyczaj są koszmarne terminy oczekiwania.
Jeśli chodzi o Warszawę, to być może badania takie robi coś o nazwie Centrum Nauk Sądowych - jest to jakaś nowa międzywydziałowa instytucja działająca w ramach Uniwersytetu Warszawskiego (www.cns.uw.edu.pl). To w jej ramach działają też biegli z katedry kryminalistyki UW, w tym wspomniany gdzieś wyżej prof. Tomaszewski. Ale akurat przy tych badaniach chodzi nie tylko o dobrego biegłego, ale także o odpowiedni sprzęt, który nie wiem, czy jest w CNS (i mój informator też nie wie).

Przy takich badaniach trzeba uważać na jedną kwestię. Jeśli dokument ma pozostać nienaruszony, to z ostrożności trzeba to zastrzec w postanowieniu - wtedy są przeprowadzane jedynie badania wizualne. Dużo lepsze wyniki dają badania chemiczne, ale wtedy wiąże się to z wycięciem i zniszczeniem tego fragmentu, gdzie krzyżują się wątpliwe zapisy czy nadruki.
Avatar użytkownika
TGC
VIP
VIP
 
Posty: 1561
Dołączył(a): piątek, 4 stycznia 2008, 03:21
Lokalizacja: SO Warszawa

Postprzez Darkside » sobota, 14 stycznia 2012, 22:26

Adek napisał(a):http://www2.wpia.uw.edu.pl/308,Katedra_Kryminalistyki.html
prof. Tomaszewski jest biegłym od pisma z listy SO w Warszawie; można go zapytać


popieram , na podyplomówce miał zajęcia z wiarygodności dokumentów, robił wrażenie kogoś kto zna się na rzeczy
Darkside
 

Postprzez Adek » sobota, 14 stycznia 2012, 22:38

jak miałem seminarium magisterskie to dopiero zaczynał ale u kolegi parę lat temu wydawał opinię i uzyskał ocenę pozytywną :mrgreen:
są trzy rodzaje kłamstwa: kłamstwo, wielkie kłamstwo i statystyka
Avatar użytkownika
Adek
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 2215
Dołączył(a): sobota, 5 stycznia 2008, 12:49
Lokalizacja: okręg płocki

Postprzez censor » sobota, 14 stycznia 2012, 22:54

kam napisał(a):Standardem jest dopuszczenie dowodu, a poszukiwanie biegłego następuje później (nie wszędzie całe kpc się przyjęło ).
Jam karnista, a zgodnie z art.194 pkt 1 kpk w postanowieniu dowodowym o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego biegły ten powinien być już wskazany imiennie.

[ Dodano: Sob Sty 14, 2012 9:59 pm ]
kam napisał(a):polecenie poszukiwania może być ustne
No nie sądzę; z akt - choćby na wypadek wizytacji, lustracji, skarg etc. - wszystko musi wynikać jak tralala: jaki jest obieg akt, sposób i czas wydawania i wykonywania zarządzeń itd.

[ Dodano: Sob Sty 14, 2012 10:08 pm ]
andrzej74 napisał(a):censorze, chyba torszeczkę przesadzasz, ale mój drogi, czasami naprawdę nie mam czasu by dzwonić po biegłych czy np. tłumaczach przysięgłych. (...) I co mam to wszytko robić sam...
Sekretariat też może nie mieć czasu, chyba że u Was jest lepiej z etatami administracyjnymi. Mogą też być przejściowe kłopoty kadrowe. U nas owszem, można "służbowo" napisać zarządzenie i dać akta kierowniczce i podejść do rzeczy w sposób "od tego jest sekretariat żeby wykonywał zarządzenia sędziego", ale trzeba się liczyć z realnym obiegiem akt, szybkością wykonywania zarządzeń przez sekretariat (limitowaną względami obiektywnymi, nie żebym z sekretariatu leni robił). W dosłownie wyjątkowych wypadkach coś się poleca ustnie żeby ad hoc na telefon załatwić. Wyżej pisałem, dlaczego wydawanie zarządzeń pisemnych powinno być normą.
Ocen okresowych sędziów nie wymyśliły nawet władze PRL. To zamach na niezawisłość sądów. Za wszelką cenę i wszelkimi sposobami nie można dopuścić do ich wprowadzenia. Ostatnie odkrycie kart potwierdziło: to rezygnacja z zasady nieusuwalności sędziów.
censor
VIP
VIP
 
Posty: 8066
Dołączył(a): wtorek, 1 kwietnia 2008, 13:48

Postprzez andrzej74 » sobota, 14 stycznia 2012, 23:48

Widzisz Censorze, od dobrych paru lat każdy z moich protokolanów/sekretarzy działa baz moich pisemnych zarządzen, nikt do tej pory tego nie kwestionowal i ma to wpływ na sprawność postępowania. Mówię tu np. o niepodjętej korespondencji - protokolant sam bez zarządzwenia wysyła ją ponownie, zwraca sie o dane adresowe, sprawdza zgodnosć adresu z załącznika z danymi z protokołów, stara się ustalić tel. kontaktowy. Gdy wpływa info o pozbawieniu wolności oskarzonego/świadka/innej strony sam ustala do czyjej dyspozycji ww/ pozostaje, czy i kiedy jest możliwośc przetransportowania/doprowadzenia. To tylko nieliczne przyklady. Oczywiście jest równocześnie wiele sytuacji gdzie czeka na moje pisemne zarządzenie.
Avatar użytkownika
andrzej74
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 4963
Dołączył(a): czwartek, 3 stycznia 2008, 09:00
Lokalizacja: Trójmiasto

Postprzez Greebo » niedziela, 15 stycznia 2012, 00:18

censor napisał(a):Sekretariat też może nie mieć czasu, chyba że u Was jest lepiej z etatami administracyjnymi. Mogą też być przejściowe kłopoty kadrowe. U nas owszem, można "służbowo" napisać zarządzenie i dać akta kierowniczce i podejść do rzeczy w sposób "od tego jest sekretariat żeby wykonywał zarządzenia sędziego", ale trzeba się liczyć z realnym obiegiem akt, szybkością wykonywania zarządzeń przez sekretariat (limitowaną względami obiektywnymi, nie żebym z sekretariatu leni robił). W dosłownie wyjątkowych wypadkach coś się poleca ustnie żeby ad hoc na telefon załatwić. Wyżej pisałem, dlaczego wydawanie zarządzeń pisemnych powinno być normą.
Niby tak, ale powiedz szybciej daje efekt: 5 zleceń i wysłań akt czy 5 telefonów? Z etatami u nas krucho więc staramy się nie marnować czasu na kilkukrotne przesyłanie akt a wcześniej postanowień. Jak ktoś pisał kpc w sprawie imiennego biegłego w postanowieniu się nie przyjął, ale żadna wizytacja nie skarżyła się na to a żaden wyrok nie został przez to uchylony.

andrzej74 napisał(a): Widzisz Censorze, od dobrych paru lat każdy z moich protokolanów/sekretarzy działa baz moich pisemnych zarządzen, nikt do tej pory tego nie kwestionowal i ma to wpływ na sprawność postępowania. Mówię tu np. o niepodjętej korespondencji - protokolant sam bez zarządzwenia wysyła ją ponownie, zwraca sie o dane adresowe, sprawdza zgodnosć adresu z załącznika z danymi z protokołów, stara się ustalić tel. kontaktowy. Gdy wpływa info o pozbawieniu wolności oskarzonego/świadka/innej strony sam ustala do czyjej dyspozycji ww/ pozostaje, czy i kiedy jest możliwośc przetransportowania/doprowadzenia. To tylko nieliczne przyklady. Oczywiście jest równocześnie wiele sytuacji gdzie czeka na moje pisemne zarządzenie.
Widzę, że nie tylko ja tak robię :mrgreen: Tam, gdzie wiem jakie będzie zarządzenie (np. wniosek o ksero protokołu czy powrót korespondencji osadzonego z uwagi na przetransportowanie) a np. sędzia już poszła do domu wykonuję i podkładam z adnotacją, że już wykonane (niestety, ale kierowniczka lubi się czepiać i na wszystko musi być zarządzenie...). Stała współpraca na linii sędzia - protokolant naprawdę przyspiesza robotę.

Oj, chyba mod powinien zadziałać w tym temacie ;)
Avatar użytkownika
Greebo
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 790
Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 19:57

Postprzez censor » niedziela, 15 stycznia 2012, 00:57

Greebo napisał(a):Oj, chyba mod powinien zadziałać w tym temacie
Chyba tylko w celu wydzielenia nowego wątku i przeniesienia tam części postów, bo jakkolwiek jestem tu w mniejszości co do wygłaszanych poglądów, to muszę przyznać, że dyskusja (na tematy ogólne, współpracy na linii sędzia-sekretariat) robi się ciekawa.
Ocen okresowych sędziów nie wymyśliły nawet władze PRL. To zamach na niezawisłość sądów. Za wszelką cenę i wszelkimi sposobami nie można dopuścić do ich wprowadzenia. Ostatnie odkrycie kart potwierdziło: to rezygnacja z zasady nieusuwalności sędziów.
censor
VIP
VIP
 
Posty: 8066
Dołączył(a): wtorek, 1 kwietnia 2008, 13:48

Postprzez Greebo » niedziela, 15 stycznia 2012, 01:03

Dokładnie w tym :mrgreen: Dzięki za wskazanie kandydatów :)
Avatar użytkownika
Greebo
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 790
Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 19:57

Postprzez kam » niedziela, 15 stycznia 2012, 08:44

censor napisał(a):Jam karnista, a zgodnie z art.194 pkt 1 kpk w postanowieniu dowodowym o dopuszczeniu dowodu z opinii biegłego biegły ten powinien być już wskazany imiennie.

u nas ten przepis też się nie przyjął
censor napisał(a):No nie sądzę; z akt - choćby na wypadek wizytacji, lustracji, skarg etc. - wszystko musi wynikać jak tralala: jaki jest obieg akt, sposób i czas wydawania i wykonywania zarządzeń itd.

nie przesadzajmy, przez kilka dni można przypilnować jedne akta,
zresztą nie każdemu pracownikowi może wydać zarządzenie w ten sposób, to kwestia zaufania
censor napisał(a):Sekretariat też może nie mieć czasu, chyba że u Was jest lepiej z etatami administracyjnymi. Mogą też być przejściowe kłopoty kadrowe. U nas owszem, można "służbowo" napisać zarządzenie i dać akta kierowniczce i podejść do rzeczy w sposób "od tego jest sekretariat żeby wykonywał zarządzenia sędziego", ale trzeba się liczyć z realnym obiegiem akt, szybkością wykonywania zarządzeń przez sekretariat (limitowaną względami obiektywnymi, nie żebym z sekretariatu leni robił).

z taką argumentacją niedługo zaczniesz samodzielnie wysyłać korespondencję
kam
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 2043
Dołączył(a): wtorek, 15 stycznia 2008, 08:37
Lokalizacja: niedaleko Warszawy

Postprzez suzana22 » niedziela, 15 stycznia 2012, 11:28

kam napisał(a):zresztą nie każdemu pracownikowi może wydać zarządzenie w ten sposób, to kwestia zaufania


Zaufania, inteligencji i po prostu ogólnego wykształcenia tego pracownika.

Ja też dużo zarządzeń wydaję protokolantowi ustnie. Czasem przychodzi i mówi: niech mi to pani jakoś napisze w aktach, bo kierowniczka będzie się czepiać. No to wtedy piszę; krótko i hasłowo. Dobry i inteligentny protokolant to skarb. Robi wtedy z powodzeniem za półasystenta. Szkoda tylko, że za taką żałosną pensję.
suzana22
VIP
VIP
 
Posty: 7964
Dołączył(a): wtorek, 18 marca 2008, 21:25
Lokalizacja: Małopolska

Postprzez Greebo » niedziela, 15 stycznia 2012, 12:18

Ufający sędzia to też skarb :) Gdy wiem, że zarządzenie ustne, wydane przez telefon nie przejdzie u kierowniczki to sam je piszę i podkładam na półkę wykonane.
censor napisał(a):Sekretariat też może nie mieć czasu, chyba że u Was jest lepiej z etatami administracyjnymi. Mogą też być przejściowe kłopoty kadrowe. U nas owszem, można "służbowo" napisać zarządzenie i dać akta kierowniczce i podejść do rzeczy w sposób "od tego jest sekretariat żeby wykonywał zarządzenia sędziego", ale trzeba się liczyć z realnym obiegiem akt, szybkością wykonywania zarządzeń przez sekretariat (limitowaną względami obiektywnymi, nie żebym z sekretariatu leni robił).
Niby tak, ale osobiście uważam, że wykonanie kilku telefonów jest szybsze niż wysłanie akt biegłemu oraz postanowień stronom. Spróbuj kiedyś :) A jak nie chcesz obciążać tym sekretariatu (Chwała Ci! ;) ) to możesz sam zadzwonić i zapytać.
Avatar użytkownika
Greebo
pełnoprawny sędzia
pełnoprawny sędzia
 
Posty: 790
Dołączył(a): wtorek, 12 maja 2009, 19:57

Postprzez Volver » niedziela, 15 stycznia 2012, 14:05

andrzej74 napisał(a):na szczęście mogę liczyc czasami na pomoc sekretariatu, dużo też czasu poświęcam na wyedukowanie protokolanta.


dobry sekretarz to skarb,cud zdarzył, że mam takiego po 5 latach posuchy (powiedziałbym,że pracuje jak 1 i 1/3 sekretarza razem),lecz mi go odbierają, z powodu braku etatu; a wedle mnie to zwyczajny brak pomyślunku odpowiedzialnych za to osób,wyczerpawszy drogę wewnętrzną-którą podjąłem dwa miesiące temu i otrzymawszy uprzejme odpowiedzi, że na razie nie będzie sekretarza dla mnie, w najbliższym tygodniu,będę działał bardziej stanowczo.Nieustanne szkolenie stażystów jest tak wyczerpujące,iż powoli już mi się odechciewa przelewać własną energię na osoby,które i tak odchodzą z sądu- i raczej dobrze im się wiedzie,po takim szkoleniu.Ale czy to jest moja praca,aby zmniejszać korpus bezrobotnej młodzieży?
"Jeżeli już coś postanowić,to z głębokiego po dobrym myśleniu przekonania"Daniel Kerias.
Avatar użytkownika
Volver
VIP
VIP
 
Posty: 12971
Dołączył(a): poniedziałek, 8 lutego 2010, 22:23
Lokalizacja: Poznań

Postprzez censor » niedziela, 15 stycznia 2012, 15:55

kam napisał(a):z taką argumentacją niedługo zaczniesz samodzielnie wysyłać korespondencję
No bez przesady.
Dyskusja rozpoczęła się od kazusu negocjowania z biegłym rzadkiej specjalności, wręcz poszukiwania takiego.
Ocen okresowych sędziów nie wymyśliły nawet władze PRL. To zamach na niezawisłość sądów. Za wszelką cenę i wszelkimi sposobami nie można dopuścić do ich wprowadzenia. Ostatnie odkrycie kart potwierdziło: to rezygnacja z zasady nieusuwalności sędziów.
censor
VIP
VIP
 
Posty: 8066
Dołączył(a): wtorek, 1 kwietnia 2008, 13:48

Poprzednia strona

Powrót do Biegli sądowi

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość