Strona 7 z 23

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: wtorek, 12 czerwca 2018, 23:02
przez Włóczykij
efa napisał(a):Chciałam powiedzieć, że obecny prezydent mojego miasta Gdyni, Pan Wojciech Szczurek, zanim związał się z samorządem, był sędzią SR w Gdyni. Więc jakiś tam precedens jest, chociaż droga nieco inna.


na UG jego ojciec był wykładowcą, o ile to uzupełnia życiorys

a w Katowicach jest prosto
wystraczy sprawdzić precedens s. Dolniak (przypomnijmy nie była na posiedzeniu w sprawie głosowania projektu referowanego w sejmie przez B. Nowacką, a potem absencja na posiedzeniu komisji etyki K. Gasiuk-Pihowicz - czyli kuntaktorstwo się opłaca, tacy ludzie zadowolą wielu, dobrze rokuje zatem w polityce )
http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2018 ... -pihowicz/

https://www.youtube.com/watch?v=XSdkE5XF1bE

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: wtorek, 12 czerwca 2018, 23:54
przez Włóczykij
kolejny hicior hipokrytów w państwie
ile było starań, by konstytucjonalistów zaintersować sprawami sądów ...
bezowocnie
śp. prof. Banaszak wprost mówił, że - no to intratne nie jest, a na uczelniach tak jest, że wobec tego temat się nie liczy
https://oko.press/reformy-pis-to-zagroz ... tucyjnego/
pollscy prawnicy-konstytucjonaliści uważają reformy wprowadzone za PiS za sprzeczne z zasadami dobra wspólnego, konstytucjonalizmu, demokratycznego państwa prawnego, podziału władz oraz niezależności sądownictwa. Wprost nazywają je zagrożeniem "dla tożsamości konstytucyjnej Rzeczypospolitej"

ps. konferencja z szacownym gronem faktycznie potwierdza, że obecna Konstytucja była przygotowywana z poszanowniem zasad konsultacji itd. , ale obecnie niestety kłania się problem pokoleniowy, oj kłania. Sam apel ok, ale jak się apeluje, to pasowałoby jednak mieć ten autorytet nie tylko z nazwy, ale i z działań.

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 00:37
przez tomas
censor napisał(a):
efa napisał(a):faktycznie na pierwszą kadencję wybrany był przez Radę (...)
precedens z Sądu do samorządu już był.

Precedens "o tyle o ile", ale nie ma pełnej analogii, bo nie musiał robić żadnej kampanii i pewni nie robił; nie musiał też - i to tu jest chyba najistotniejsze - zakładać własnego komitetu wyborczego.
Sytuacja więc raczej nieporównywalna.


Wtedy można było łączyć funkcję sędziego i radnego, nie trzeba było brać urlopu bezpłatnego. Chyba dopiero w "nowym" usp tego zakazali.

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 00:40
przez Joasia
Włóczykij napisał(a)::shock: heloł to ziemia
policzcie najpierw, ile osób korzysta ze szkoleń ... :roll:

https://wpolityce.pl/polityka/398991-ka ... z-irlandii ... z-irlandii ... z-irlandii ... z-irlandii ... z-irlandii
Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz wojujące z rządem stowarzyszenie sędziowskie „Iustitia” będą prowadziły szkolenia dla adwokatów i sędziów, które przygotowuje prawników do składania w Trybunale Sprawiedliwości UE w Luksemburgu, tzw. pytań prejudycjalnych.


ps. i proponuję przejrzeć odpowiedzi na już udzielone pytania. raczej pomogły ludziom ...

Tej zimy sąd nasz zorganizował szkolenie dla sędziów całego okręgu z Panem Profesorem. Szkolenie było rewelacyjne: Pan Profesor tłumaczył praktykę działania Trybunału, pokazywał jak pisać pytania do Trybunału, odpowiadał na wszystkie nawet zaskakujące pytania.

Pomimo deklarowanego sporego zainteresowania - przyszło kilkanaście osób.

Było mi przykro. Po rozpaczliwym obdzwanianiu wydziałów przyszło jeszcze kilka - kilkanaście.

(O szkoleniu poszły informacje, zaproszenia, z wyprzedzeniem i przypominajkami.)

Jeśli tylko ktoś może iść teraz na to szkolenie do Helsińskiej - gorąco zachęcam. Naprawdę warto.

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 05:43
przez Tomasz Zawiślak
Włóczykij napisał(a):Wiadomo jest jak to przenikanie żle zafunkcjnowało we Włoszech.
ps. przenikanie między władzami.

Pełna zgoda.
Dobrym przykładem takiego przenikania jest delegowanie sędziów do MS, a najlepszym pełnienie przez sędziów funkcji wiceministra sprawiedliwości w randze podsekretarza stanu.

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 07:07
przez Geralt
Darkside napisał(a):
efa napisał(a):
censor napisał(a):
efa napisał(a):Chciałam powiedzieć, że obecny prezydent mojego miasta Gdyni, Pan Wojciech Szczurek, zanim związał się z samorządem, był sędzią SR w Gdyni. Więc jakiś tam precedens jest, chociaż droga nieco inna.
A czy było to w czsasach, gdy prezydenta (burmistrza, wójta) wybierała rada, czy już były wybory bezpośrednie? Bo w tym zakresie była zmiana ustawy o samorządzie terytorialnym.

można znaleźć sobie w wikipedii. Ale faktycznie na pierwszą kadencję wybrany był przez Radę. Jednak wcześniej był Przewodniczącym Rady - o ile mnie pamięć nie myli. Więc chyba musiał kandydowac w wyborach do Rady. Jak spojrzałam w życiorys - to mi wygląda, że:
W latach 1989–1994 był asesorem i sędzią Sądu Rejonowego w Gdyni, orzekając w wydziale cywilnym
W latach 1991–1998 był przewodniczącym gdyńskiej rady miasta, równocześnie reprezentował Gdynię w Sejmiku Samorządowym Województwa Gdańskiego.
Wydaje się - o ile informacje są prawdziwe - że w latach 91 - 94 był przewodniczącym Rady, będąc jeszcze Sędzią (pewnie na urlopie bezpłatnym). Ale bije się w pierś - nie wiem, jakie wtedy były przepisy, sama dopiero rozpoczynałam przygodę z prawem.
Zwracam tylko uwagę, że precedens z Sądu do samorządu już był.
Art. 98 par 1 usp dopuszcza możliwość ubiegania się o mandat radnego i uzyskania urlopu "wyborczego". Przepis ten ma charakter wyjątku od zasady nieangażowania się sędziów w podobne inicjatywy. Jeżeli ktoś chce zostać prezydentem miasta proszę bardzo, ale niekoniecznie musi to robić jako czynny sędzia. Nie podoba mi się robienie z "byłego prezesa" itp lokomotywy wyborczej, czy pisanie o "drużynie sędziego". Sędzia ma chyba zakaz wykorzystania urzędu do prywatnych celów ?

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
Czasy też się trochę zmieniły od początku lat 90.

Jakoś trudno mi sobie wyobrazić pogodzenie kampanii wyborczej z pełnieniem urzędu sędziego.

Abstrahując od konkretnego przypadku Jarka.

Wysłane z mojego LG-M250 przy użyciu Tapatalka

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 07:35
przez Darkside
Geralt napisał(a):
Darkside napisał(a):
efa napisał(a):
censor napisał(a):
efa napisał(a):Chciałam powiedzieć, że obecny prezydent mojego miasta Gdyni, Pan Wojciech Szczurek, zanim związał się z samorządem, był sędzią SR w Gdyni. Więc jakiś tam precedens jest, chociaż droga nieco inna.
A czy było to w czsasach, gdy prezydenta (burmistrza, wójta) wybierała rada, czy już były wybory bezpośrednie? Bo w tym zakresie była zmiana ustawy o samorządzie terytorialnym.

można znaleźć sobie w wikipedii. Ale faktycznie na pierwszą kadencję wybrany był przez Radę. Jednak wcześniej był Przewodniczącym Rady - o ile mnie pamięć nie myli. Więc chyba musiał kandydowac w wyborach do Rady. Jak spojrzałam w życiorys - to mi wygląda, że:
W latach 1989–1994 był asesorem i sędzią Sądu Rejonowego w Gdyni, orzekając w wydziale cywilnym
W latach 1991–1998 był przewodniczącym gdyńskiej rady miasta, równocześnie reprezentował Gdynię w Sejmiku Samorządowym Województwa Gdańskiego.
Wydaje się - o ile informacje są prawdziwe - że w latach 91 - 94 był przewodniczącym Rady, będąc jeszcze Sędzią (pewnie na urlopie bezpłatnym). Ale bije się w pierś - nie wiem, jakie wtedy były przepisy, sama dopiero rozpoczynałam przygodę z prawem.
Zwracam tylko uwagę, że precedens z Sądu do samorządu już był.
Art. 98 par 1 usp dopuszcza możliwość ubiegania się o mandat radnego i uzyskania urlopu "wyborczego". Przepis ten ma charakter wyjątku od zasady nieangażowania się sędziów w podobne inicjatywy. Jeżeli ktoś chce zostać prezydentem miasta proszę bardzo, ale niekoniecznie musi to robić jako czynny sędzia. Nie podoba mi się robienie z "byłego prezesa" itp lokomotywy wyborczej, czy pisanie o "drużynie sędziego". Sędzia ma chyba zakaz wykorzystania urzędu do prywatnych celów ?

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
Czasy też się trochę zmieniły od początku lat 90.

Jakoś trudno mi sobie wyobrazić pogodzenie kampanii wyborczej z pełnieniem urzędu sędziego.

Abstrahując od konkretnego przypadku Jarka.

Wysłane z mojego LG-M250 przy użyciu Tapatalka


Bo to jest trudne do wyobrażenia już na tym etapie a skutki? Co będą np. myśleć na sali rozpraw w Sądzie Jarka przeciwnicy ludzi, którzy znajdą się w (jak to któryś portal określił) "drużynie sędziego"? To taki pierwszy z brzegu. A program, obietnice, a przeciwnicy i ich popierający.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 08:06
przez Włóczykij
Tomasz Zawiślak napisał(a):
Włóczykij napisał(a):Wiadomo jest jak to przenikanie żle zafunkcjnowało we Włoszech.
ps. przenikanie między władzami.

Pełna zgoda.
Dobrym przykładem takiego przenikania jest delegowanie sędziów do MS, a najlepszym pełnienie przez sędziów funkcji wiceministra sprawiedliwości w randze podsekretarza stanu.



Mnie interesują poważna dyskusje.
Zatem poczytaj, na czym polega problem włoski, w tym związany z ich specyfiką statusu sędziego i fukcjonowania ichnich elit, by udawać, że tu mamy tak głęboką zbieżność.

U nas mamy zwykły nadzór sędziów nad sędziami i dlatego wprowadzono ich do MS, by nie było tam urzędników, a osoby wkyształcone w tym zawodzie. Takie rozwiązanie koresponduje z rozwiązaniami w wielu państwach.
W Wielkiej Brytanii przez jej specyfikę status sędziego jest jeszcze inaczej zapewniony, ale to kraj z taką tradycją ksztaltowania się ustroju, że można sobie tylko wspomnieć.
I skacząc tylko po temacie raz jeszcze dodam, że doświadczenie prowadzi mnie do wniosku, że o ile nie jestem za likwidacją samorządności sędziów (nawet jednolity status wg mnie nie zapewni gwarancji balansu), to jednak za nadzorem I PSN też nie jestem, bo to zamknięcie prowadziłoby do wypaczeń. Przedstawiciele innych zawodów o zbliżonej problamtyce, czyli konieczności nadzoru władzy, wiem, że też mają podobne refleksje. Wreszcie nadzór ten nie jest do pogodzenie z postulatem budowy społeczeństwa otwartego, o czym A. Rzepliński, czy inni, z którymi Co obecnie po drodze, powinni Cię lojalnie ostrzec (uświadomić), zwł. że nadzór I PSN skutecznie by kontestowali, a właściwie już budowali inne rozwiązania (i swoje wpływy - vide działania INPRIS with Themis, bo przecież to nie jest gremium ściśle sędziowski, a skoro J. Gwizdak kandyduje, to już w ogóle bardziej widać, co to za gremium).
W rozważaniach myślałam o roli KRS. Na tę chwile jej dotychczasowe funkjonowanie też mnie ostudziło od budowy na samym idealizmie konstrukcji ustrojowych.
ps. notabene, czy nie lepszy jawny podsekretarz stanu na widelcu transparencji niż nagły kandydat na prezydenta, który będzie twierdził, że on tylko obywatel (notabene tak wpisywał się nam na listę, tzn. "obywatel" pan, który stale był uczestnikiem konferencji IS, czy wpadał do HFPC).

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 10:44
przez Modern_judge
tomas napisał(a):
censor napisał(a):
efa napisał(a):faktycznie na pierwszą kadencję wybrany był przez Radę (...)
precedens z Sądu do samorządu już był.

Precedens "o tyle o ile", ale nie ma pełnej analogii, bo nie musiał robić żadnej kampanii i pewni nie robił; nie musiał też - i to tu jest chyba najistotniejsze - zakładać własnego komitetu wyborczego.
Sytuacja więc raczej nieporównywalna.


Wtedy można było łączyć funkcję sędziego i radnego, nie trzeba było brać urlopu bezpłatnego. Chyba dopiero w "nowym" usp tego zakazali.


Nie zgodzę się z Tobą tomas, ponieważ przepis art. 98 par. 1 usp nie przewiduje też urlopu dla sędziego, który ubiega się o fotel prezydenta kraju. Trudno chyba wyobrazić sobie sytuację, że sędzia jednocześnie prowadzi kampanię, jak i wykonuje codzienną służbę sędziowską.
Dziś w DGP wywiad z sędzią Gwizdakiem, który twierdzi, że będzie również ubiegał się o mandat radnego. To zmienia postać rzeczy, ponieważ w związku z tym kandydowaniem urlop powinien dostać. Jak to połączyć z kampanią prezydencką? Tak jak pisałem, jedynie przez zrzeczenie się urzędu, a wtedy urlop byłby bezprzedmiotowy.

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 11:13
przez Włóczykij
a na ten proces nawet z przyjemnością zaczekam
czasami strategie jednak bywają jak w dobrym filmie

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/sedziow ... ie/pm2v3wn
zbiorowym pozwem przeciw premierowi o ochronę dóbr osobistych.

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 12:54
przez Darkside
Modern_judge napisał(a):
tomas napisał(a):
censor napisał(a):
efa napisał(a):faktycznie na pierwszą kadencję wybrany był przez Radę (...)
precedens z Sądu do samorządu już był.

Precedens "o tyle o ile", ale nie ma pełnej analogii, bo nie musiał robić żadnej kampanii i pewni nie robił; nie musiał też - i to tu jest chyba najistotniejsze - zakładać własnego komitetu wyborczego.
Sytuacja więc raczej nieporównywalna.


Wtedy można było łączyć funkcję sędziego i radnego, nie trzeba było brać urlopu bezpłatnego. Chyba dopiero w "nowym" usp tego zakazali.


Nie zgodzę się z Tobą tomas, ponieważ przepis art. 98 par. 1 usp nie przewiduje też urlopu dla sędziego, który ubiega się o fotel prezydenta kraju. Trudno chyba wyobrazić sobie sytuację, że sędzia jednocześnie prowadzi kampanię, jak i wykonuje codzienną służbę sędziowską.
Dziś w DGP wywiad z sędzią Gwizdakiem, który twierdzi, że będzie również ubiegał się o mandat radnego. To zmienia postać rzeczy, ponieważ w związku z tym kandydowaniem urlop powinien dostać. Jak to połączyć z kampanią prezydencką? Tak jak pisałem, jedynie przez zrzeczenie się urzędu, a wtedy urlop byłby bezprzedmiotowy.


dlatego moim zdaniem art. 98 par. 2 należy interpretować w połączeniu z par. 1 których zawęża udział sędziego w wyborach samorządowych do ubiegania się o mandat radnego.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 15:22
przez Modern_judge
https://wpolityce.pl/polityka/399298-na ... menklatury

Pięknie powiedziane: "stara nomenklatura". Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. <okok>

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 15:35
przez tomas
Modern_judge napisał(a):
tomas napisał(a):
censor napisał(a):
efa napisał(a):faktycznie na pierwszą kadencję wybrany był przez Radę (...)
precedens z Sądu do samorządu już był.

Precedens "o tyle o ile", ale nie ma pełnej analogii, bo nie musiał robić żadnej kampanii i pewni nie robił; nie musiał też - i to tu jest chyba najistotniejsze - zakładać własnego komitetu wyborczego.
Sytuacja więc raczej nieporównywalna.


Wtedy można było łączyć funkcję sędziego i radnego, nie trzeba było brać urlopu bezpłatnego. Chyba dopiero w "nowym" usp tego zakazali.


Nie zgodzę się z Tobą tomas, ponieważ przepis art. 98 par. 1 usp nie przewiduje też urlopu dla sędziego, który ubiega się o fotel prezydenta kraju. Trudno chyba wyobrazić sobie sytuację, że sędzia jednocześnie prowadzi kampanię, jak i wykonuje codzienną służbę sędziowską.
Dziś w DGP wywiad z sędzią Gwizdakiem, który twierdzi, że będzie również ubiegał się o mandat radnego. To zmienia postać rzeczy, ponieważ w związku z tym kandydowaniem urlop powinien dostać. Jak to połączyć z kampanią prezydencką? Tak jak pisałem, jedynie przez zrzeczenie się urzędu, a wtedy urlop byłby bezprzedmiotowy.


Ja odnosiłem się do tego co było kiedyś (końcówka lat 90 tych). Wówczas nie obowiązywał zakaz łącznia funkcji sędziego i radnego gminnego czy radnego sejmiku. Znam sędziego, który orzekał i był jednocześnie radnym. Dopiero chyba w nowym usp (tym z 2001r.) wprowadzono zakaz łączenia.

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 18:05
przez Geralt
Modern_judge napisał(a):https://wpolityce.pl/polityka/399298-nasz-wywiad-prezes-so-w-krakowie-o-buncie-sedziow-daza-do-zamkniecia-w-swego-rodzaju-getcie-sedziow-ktorzy-nie-naleza-do-nomenklatury

Pięknie powiedziane: "stara nomenklatura". Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. <okok>
Trochę faktów dla KOS ;)

Wysłane z mojego LG-M250 przy użyciu Tapatalka

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 21:59
przez magdam
Modern_judge napisał(a):https://wpolityce.pl/polityka/399298-nasz-wywiad-prezes-so-w-krakowie-o-buncie-sedziow-daza-do-zamkniecia-w-swego-rodzaju-getcie-sedziow-ktorzy-nie-naleza-do-nomenklatury

Pięknie powiedziane: "stara nomenklatura". Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. <okok>

Natomiast pani prezes jest typową przedstawicielką nowej nomenklatury, więc używanie przez nią tej terminologii w celu przedstawienia w negatywnym świetle jej oponentów jest śmieszne.

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 21:59
przez jaro123
Geralt napisał(a):
Modern_judge napisał(a):https://wpolityce.pl/polityka/399298-nasz-wywiad-prezes-so-w-krakowie-o-buncie-sedziow-daza-do-zamkniecia-w-swego-rodzaju-getcie-sedziow-ktorzy-nie-naleza-do-nomenklatury

Pięknie powiedziane: "stara nomenklatura". Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. <okok>
Trochę faktów dla KOS ;)

Wysłane z mojego LG-M250 przy użyciu Tapatalka


Pewnie chodziło o to, że stara nomenklatura = kasta. Akurat z tym należy się zgodzić.

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: środa, 13 czerwca 2018, 22:03
przez magdam
Oczywiście w odróżnieniu od nowej nomenklatury = kasty <rotfl>

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: czwartek, 14 czerwca 2018, 09:27
przez regis
dziś w GW za środową wypowiedzią prof.Gersdorf w sejmie "..dalej uważam ze będę prezesem SN do 2020.."
czy to oznacza np. okupację gabinetu,wydawanie decyzji etc? <mysli> czy tylko taki "rząd na uchodźstwie" ? <mysli>
a uposażenie będzie pobierać za stan spoczynku ? czy za stan czynny..

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: czwartek, 14 czerwca 2018, 09:40
przez kam
Ciekawe czy będzie pozew o wynagrodzenie

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: czwartek, 14 czerwca 2018, 10:03
przez wanam
magdam napisał(a):Oczywiście w odróżnieniu od nowej nomenklatury = kasty <rotfl>


@magdam wysil się na odrobinę oryginalności i znajdź jakąś nową ciekawą nazwę

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: czwartek, 14 czerwca 2018, 10:37
przez Dreed
regis napisał(a):dziś w GW za środową wypowiedzią prof.Gersdorf w sejmie "..dalej uważam ze będę prezesem SN do 2020.."
czy to oznacza np. okupację gabinetu,wydawanie decyzji etc? <mysli> czy tylko taki "rząd na uchodźstwie" ? <mysli>
a uposażenie będzie pobierać za stan spoczynku ? czy za stan czynny..


Czyżby miało odżyć określenie "dubler"?

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: czwartek, 14 czerwca 2018, 12:25
przez Geralt
regis napisał(a):dziś w GW za środową wypowiedzią prof.Gersdorf w sejmie "..dalej uważam ze będę prezesem SN do 2020.."
czy to oznacza np. okupację gabinetu,wydawanie decyzji etc? <mysli> czy tylko taki "rząd na uchodźstwie" ? <mysli>
a uposażenie będzie pobierać za stan spoczynku ? czy za stan czynny..


Raczej coś w rodzaju "prezesa na uchodźstwie"... :roll:

To najpoważniejszy problem prawny w obecnej sytuacji. I chyba nierozwiązywalny...

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: czwartek, 14 czerwca 2018, 15:06
przez Włóczykij
no i tu dopiero powstaje kwestia, czy ten urząd ktoś obejmie
a uzasadnienie dla istnienia cd. kompetencji jest
zatem - kto nie będzie honorował decyzji I PSN?

/nie mam bowiem decyzji o odwołaniu/

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: czwartek, 14 czerwca 2018, 15:54
przez Darkside
tomas napisał(a):
Modern_judge napisał(a):
tomas napisał(a):
censor napisał(a):
efa napisał(a):faktycznie na pierwszą kadencję wybrany był przez Radę (...)
precedens z Sądu do samorządu już był.

Precedens "o tyle o ile", ale nie ma pełnej analogii, bo nie musiał robić żadnej kampanii i pewni nie robił; nie musiał też - i to tu jest chyba najistotniejsze - zakładać własnego komitetu wyborczego.
Sytuacja więc raczej nieporównywalna.


Wtedy można było łączyć funkcję sędziego i radnego, nie trzeba było brać urlopu bezpłatnego. Chyba dopiero w "nowym" usp tego zakazali.


Nie zgodzę się z Tobą tomas, ponieważ przepis art. 98 par. 1 usp nie przewiduje też urlopu dla sędziego, który ubiega się o fotel prezydenta kraju. Trudno chyba wyobrazić sobie sytuację, że sędzia jednocześnie prowadzi kampanię, jak i wykonuje codzienną służbę sędziowską.
Dziś w DGP wywiad z sędzią Gwizdakiem, który twierdzi, że będzie również ubiegał się o mandat radnego. To zmienia postać rzeczy, ponieważ w związku z tym kandydowaniem urlop powinien dostać. Jak to połączyć z kampanią prezydencką? Tak jak pisałem, jedynie przez zrzeczenie się urzędu, a wtedy urlop byłby bezprzedmiotowy.


Ja odnosiłem się do tego co było kiedyś (końcówka lat 90 tych). Wówczas nie obowiązywał zakaz łącznia funkcji sędziego i radnego gminnego czy radnego sejmiku. Znam sędziego, który orzekał i był jednocześnie radnym. Dopiero chyba w nowym usp (tym z 2001r.) wprowadzono zakaz łączenia.
i pomimo szeregu nowelizacji usp art. 98 par. 1 nie został znowelizowany i nie doszło do poszerzenia katalogu sytuacji w których sędziemu przysługuje urlop wyborczy.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Re: piszą o nas w czerwcu 2018r

PostNapisane: czwartek, 14 czerwca 2018, 17:21
przez magdam
Solidarnie w obronie państwa prawa:

http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1 ... prawa.html